Najwięcej o wyróżnieniu Lewandowskiego napisano w Norwegii, gdzie Polak uchodzi za wzór, ale i wielkiego konkurenta młodego Erlinga Haalanda z Borussii Dortmund, a najmniej w Szwecji, która będzie grupowym rywalem Polski w przyszłorocznych mistrzostwach Europy.

Reklama

"Super napastnik Bayernu Monachium Lewandowski zakończył swój błyskotliwy rok 2020 długo wytęsknionym wyróżnieniem, wyprzedzając takie asy, jak Cristiano Ronaldo i Lionel Messi" - skomentował kanał norweskiej telewizji publicznej NRK

Norweska agencja NTB napisała z kolei, że żaden piłkarz z pięciu największych lig Europy nie znalazł się nawet w jego pobliżu.

"Z zimnego spojrzenia i czysto sportowego punktu widzenia zarówno Ronaldo, jak i Messi musieli schować się w głębokim cieniu polskiego napastnika, który w środę strzelił 250. bramkę w Bundeslidze" - podkreślono.

Duński dziennik "Ekstrabladet" zamieścił informację o wyróżnieniu Lewandowskiego na czołówce swojego wydania internetowego wśród najważniejszych wiadomości z kraju i ze świata jako "Breaking News", a dopiero później na stronach sportowych.

Gazeta napisała, że "polski bombowiec strzelił tak absurdalnie dużo bramek, że to wręcz niewiarygodne".

"Zasługuje na najwyższy szacunek w tej branży. On to robi jak na zamówienie, miał niesamowity sezon i jest bez wątpliwości obecnie najlepszym piłkarzem świata. Nas to nie dziwi, że wyprzedził Messiego i Ronaldo, ponieważ to dzięki niemu Bayern wygrał Bundesligę, Puchar Niemiec i Lige mistrzów" - argumentowano.

Szwedzkie media umieściły tylko krótkie informacje na temat gali FIFA.

Agencja TT napisała, że Polak "zdystansował Messiego i Ronaldo, a liczba bramek, które strzelił w tym trudnym dla sportu roku, jest tak fantastyczna, że aż niewiarygodna".

Kanał telewizji publicznej SVT skomentował z kolei, że "dziś na świecie najlepszy jest Lewandowski, a dla nas smutnym faktem jest to że w pierwszej jedenastce świata nie ma ani jednego Szweda".

Fińska telewizja YLE wskazała, że Lewandowski po raz pierwszy znalazł się czołowej trójce plebiscytu FIFA, ale "od razu zgarnął całą pulę i to bez żadnych wątpliwości".

Islandzki dziennik "Visir" napisał natomiast, że Ronaldo i Messi praktycznie zmonopolizowali nagrody piłkarskie w ostatnich latach i stało się to już nudne.

"Tym razem musieli jednak obejść się smakiem, bo to Lewandowski ze swoimi niesamowitymi osiągnięciami wyszedł na pierwszy futbolowy plan" - podsumowano.