Lechita podobnie jak inni zawodnicy młodzieżówki, przed przyjazdem na zgrupowanie musiał mieć przeprowadzony test. W przypadku Skórasia próbkę pobrano przed meczem "Kolejorza" z Jagiellonią Białystok i w niedzielę okazało się, że wynik jest dodatni. Piłkarz, który w sobotę strzelił pierwszego gola w ekstraklasie, został w domu i poddano go kolejnym badaniom.

Reklama

My, jak wiadomo, bardzo poważnie podchodzimy do tematu koronawirusa. Piłkarze nie tylko codziennie wysyłają ankiety, ale też są regularnie badani. W przypadku Michała nic nie wskazywało na możliwe zakażenie. Zresztą, kiedy otrzymaliśmy wynik to natychmiast w kolejnych trzech dniach, czyli w niedzielę, w poniedziałek oraz we wtorek, wykonaliśmy kolejne testy PCR i wynik każdego był negatywny. To oznacza, że Michał jest zdrowy i nie ma w tym momencie żadnych przeszkód, żeby mógł trenować z drużyną - powiedział lekarz klubowy poznańskiego klubu Krzysztof Pawlaczyk cytowany przez oficjalną stronę klubową.

Do hiszpańskiego San Pedro del Pinatar polecieli trzej inni zawodnicy wicemistrza Polski - Filip Szymczak, Jakub Kamiński oraz Filip Marchwiński.

Dani Ramirez za... Skórasia

Zamiast Skórasia do Hiszpanii poleciał za to... Dani Ramirez. Piłkarzowi kilka dni temu w ojczyźnie urodziła się córeczka i otrzymał od klubu kilka dni wolnego na wizytę u rodziny.

Lech poinformował również, że urazu mięśnia w trakcie spotkania z Jagiellonią doznał Pedro Tiba. Portugalczyk przez najbliższe dni będzie trenował indywidualnie.

Podopieczni Dariusza Żurawia w piątek w Poznaniu rozegrają sparing z drugoligowym KKS-em Kalisz. Najbliższy mecz ligowy czeka 3 marca na wyjeździe z Cracovią.