Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie żyje legenda piłki nożnej Gerd Mueller. Miał 75 lat

15 sierpnia 2021, 13:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gerd Muller w 1974 roku
<p>Gerd Muller w 1974 roku</p>/PAP/EPA
W wieku 75 lat zmarł legendarny niemiecki piłkarz Gerd Mueller - poinformował w niedzielę jego były klub Bayern Monachium.

Mueller powszechnie uważany był za jednego z najlepszych napastników na świecie.

powiedział prezydent Bayernu Herbert Hainer.

Mueller zamknął Polakom drzwi do finału

W 1974 roku został mistrzem świata, a dwa lata wcześniej mistrzem Europy. Wielkie sukcesy krajowe i międzynarodowe odnosił z Bayernem, w którego barwach grał przez kilkanaście sezonów (lata 60. i 70.).

Mueller urodził się 3 listopada 1945 roku w Noerdlingen. Był legendą reprezentacji RFN oraz Bayernu Monachium. Kibice nazywali go "Bomber der Nation". To właśnie Mueller strzelił jedynego gola w decydującym o awansie do finału mistrzostw świata w 1974 roku meczu z Polską, na zalanym wodą Stadionie Leśnym we Frankfurcie.

Później w pojedynku o złoty medal przeciwko Holandii strzelił drugą bramkę, która zapewniła tytuł gospodarzom turnieju.

Po tym mundialu zrezygnował z gry w drużynie narodowej. W 62 występach w niemieckiej reprezentacji w latach 1967-1974 strzelił 68 bramek (król strzelców m.in. MŚ 1970; Niemcy zajęli trzecie miejsce).

Z Bayernem cztery razy wywalczył tytuł mistrza RFN (1969, 1972-1974), trzykrotnie triumfował w Pucharze Europy (1974-1976), zdobył też Puchar Zdobywców Pucharów (1967). W 1970 roku został zdobywcą "Złotej Piłki" - dla najlepszego piłkarza Europy.

Lewandowski zabrał mu rekord

Jest najskuteczniejszym piłkarzem w historii Bundesligi - strzelił 365 goli w 453 meczach. Jego rekord sezonu 1971/72 - 40 bramek pobił dopiero w tym roku kapitan reprezentacji Polski Robert Lewandowski (41 trafień).

Siedem razy Mueller był najlepszym strzelcem w Bundeslidze.

Od wielu lat walczył z chorobą Alzheimera. Pod koniec 2020 roku stan jego zdrowia znacznie się pogorszył. Były napastnik Bayernu przebywał już w domu opieki, gdzie codziennie odwiedzała go żona Uschi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj