Dziennik Gazeta Prawana logo

ME w futsalu. Reprezentacja Polski turniej zaczęła od porażki

21 stycznia 2022, 22:22
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Polska - Chorwacja
<p>Polska - Chorwacja</p>/Newspix
Futsalowa reprezentacja Polski przegrała w Amsterdamie z Chorwacją 1:3 (1:3) w swoim pierwszym meczu grupowym mistrzostw Europy. We wcześniejszym piątkowym spotkaniu grupy C Rosja pokonała debiutującą w ME Słowację 7:1 (2:1).

Biało-czerwoni występują w finałach ME po raz trzeci w historii i drugi z rzędu. Dotąd z grupy nigdy nie wyszli. W kolejnych meczach zagrają ze Słowacją (25 stycznia) i Rosją (29).

W piątkowy wieczór mogli szybko objąć prowadzenie, gdyby Mikołaj Zastawnik w 2. minucie strzelił celnie, mając przed sobą tylko bramkarza. Potem przeprowadzili jeszcze kilka dobrych akcji. Kiedy do głosu doszli rywale, zdobyli gola, po świetnej, solowej akcji Mateja Horvata, zwieńczonej widowiskowym, sprytnym uderzeniem.

Potem polskiego bramkarza uratowała poprzeczka po strzale Kristijana Postruzina.

Wyrównał Patryk Hoły, kończąc szybką, indywidualną kontrę wyprowadzoną z własnej połowy, tyle, że 15 sekund później Chorwaci znów prowadzili, wykorzystując zamieszanie przed polską bramką.

Dwie minuty przed przerwą kapitan reprezentacji Chorwacji z końcowej linii zaskoczył Michała Kałużę i wynik brzmiał 1:3. Po chwili na boisku pojawił się Sebastian Leszczak, który wyraźnie ożywił ofensywę Polaków, jednak również nie znalazł recepty na golkipera przeciwników.

Po zmianie stron biało-czerwoni ruszyli do przodu, dwukrotnie formę bramkarza Chorwatów Zarko Luketina sprawdził Tomasz Lutecki, później z daleka szczęścia próbował kilka razy Zastawnik. Oba zespoły nie mogły liczyć na wsparcie z trybun, jako że turniej z powodów obostrzeń sanitarnych – jest rozgrywany bez kibiców.

Polacy dominowali, zepchnęli rywali do defensywy, w 27. minucie Mateusz Madziąg trafił w słupek, kilkoma interwencjami popisał się chorwacki golkiper.

Chorwaci grali spokojnie starali się długo utrzymać piłkę. W ostatnich czterech minutach poradzili sobie z grą rywali z „lotnym” bramkarzem Michałem Kubikiem i utrzymali korzystny wynik.

Zespół trenera Błażeja Korczyńskiego zainaugurował walkę o ME turniejem preeliminacyjnym w lutym 2020 na Malcie. Pokonał tam Grecję 5:2, Szwecję 6:0 i gospodarzy 11:0.

W drugiej fazie biało-czerwoni zremisowali w grupie 8. z broniącą tytułu Portugalią 2:2 i przegrali z tym rywalem 0:3. Następnie dwukrotnie pokonali Norwegię 3:0 i 4:1 oraz zremisowali z Czechami w Pradze 3:3 i pokonali ich w Opolu 8:5. To dało im awans z drugiego miejsca za Portugalczykami, którzy potem, we wrześniu 2021, zostali mistrzami świata. Turniej w Holandii potrwa do 6 lutego. Uczestniczy w nim 16 zespołów. Spotkania rozgrywane są w Amsterdamie i Groningen.

ME w futsalu odbyły się dotychczas 11-krotnie. Zwyciężali Hiszpanie (1996, 2001, 2005, 2007, 2010, 2012, 2016), Włosi (2003, 2014), Rosjanie (1999) i Portugalczycy (2018).

Polska - Chorwacja 1:3
Bramki: 0:1 Matej Horvat (8), 1:1 Patryk Hoły (14), 1:2 Antonio Sekulic (14), 1:3 Franco Jelovcic (18)
Polska: Michał Kałuża – Sebastian Grubalski, Mikołaj Zastawnik, Tomasz Lutecki, Tomasz Kriezel – Michał Marek, Dominik Solecki, Mateusz Madziąg, Patryk Hoły oraz Sebastian Leszczak, Dominik Śmiałkowski, Michał Kubik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: futsal
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj