Dziennik Gazeta Prawana logo

Grzegorz Krychowiak: Jak się prowadzi 2:0 i traci dwa gole, to pojawiają się niedosyt i złość

11 czerwca 2022, 23:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarz reprezentacji Polski Grzegorz Krychowiak (P) i Stefan de Vrij (L) z Holandii podczas meczu Ligi Narodów w Rotterdamie
<p>Piłkarz reprezentacji Polski Grzegorz Krychowiak (P) i Stefan de Vrij (L) z Holandii podczas meczu Ligi Narodów w Rotterdamie</p>/PAP
Pomocnik reprezentacji Polski Grzegorz Krychowiak po remisie z Holandią w Rotterdamie 2:2 w Lidze Narodów przyznał, że w drużynie panowała sportowa złość po środowej porażce z Belgią 1:6. "Chcieliśmy się zrewanżować za to spotkanie" - powiedział 32-letni piłkarz.

Biało-czerwoni mają cztery punkty i zajmują trzecie miejsce w grupie 4 dywizji A. Holendrzy mają siedem i są liderami. Na drugiej pozycji są mający również cztery "oczka" Belgowie.

- powiedział Krychowiak na antenie TVP Sport.

W Rotterdamie reprezentacja Polski prowadziła do 49. minuty 2:0, ale w 54. był już remis. W końcówce rzutu karnego dla gospodarzy nie wykorzystał Memphis Depay.

- ocenił Krychowiak, który w swoim 91. w karierze występie w drużynie narodowej pełnił rolę kapitana.

Jego zdaniem szybko stracone gole były efektem taktycznej zmiany w ekipie rywali.

- zapewnił Krychowiak.

Chwalił też młodszych kolegów za to, że mimo niewielkiego doświadczenia w międzynarodowym futbolu nie zjadła ich w sobotę trema.

- podkreślił Krychowiak.

We wtorek w ostatnim czerwcowym meczu Polska podejmie Belgię, natomiast Holandia zagra u siebie z Walią.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKucharski: W święta u Lewandowskiego przy stole musi być wojna polsko-polska »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj