W piątek na stadionie PGE Narodowy w Warszawie odbędzie się Święto Piłki Nożnej 2022. Wydarzenie ma upamiętnić jubileusz zdobycia przez polską reprezentację piłkarską złotego medalu olimpijskiego w Monachium w 1972 roku i srebrnego medalu Letnich Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie w 1992 roku, a także dziesiątej rocznicy otwarcia największego stadionu w Polsce, czyli PGE Narodowego im. Kazimierza Górskiego.

Reklama

Bortniczuk kontra Kowalczyk

Główną atrakcją imprezy będzie mecz, w którym zmierzą się Piłkarska Kadra Olimpijska złożona ze złotych medalistów z 1972 roku oraz srebrnych medalistów z 1992 roku i Drużyna ich Przyjaciół. Do tej drugiej ekipy powołania wysyłał sam prezes PZPN. Cezary Kulesza osobiście pokieruje z ławki trenerskiej stworzonym przez siebie zespołem. W jego składzie znalazł się m.in. Kamil Bortniczuk.

Minister sportu został ostrzeżony przez Wojciecha Kowalczyka, że "miękkiej gry" nie będzie. Radzę założyć deski - napisał na Twitterze medalista olimpijski z Barcelony, który również weźmie udział w piątkowym meczu. Szef resortu sportu zapewnił, że jest na to przygotowany. Spoko, spoko. Z nas dwóch to ja grałem w A-klasie - odparł Bortniczuk, były zawodnik GKS Głuchołazy.

Reklama