Polska reprezentacja w Katarze po raz pierwszy od 36 lat wyszła z grupy w mistrzostwach świata, ale styl gry i zamieszanie wokół drużyny narodowej już po mundialu sprawiły, że prezes PZPN Cezary Kulesza nie zdecydował się przedłużyć obowiązującego do 31 grudnia kontraktu z dotychczasowym szkoleniowcem.
- powiedział PAP Dudek.
"Zespół był prowadzony w kiepskim stylu i nie miał charakteru"
Zaznaczył jednak, że woli przy ocenie dotychczasowego szkoleniowca biało-czerwonych skupić się na aspekcie szkoleniowym.
- analizował uczestnik mundialu w 2002 roku.
Podkreślił jednak, że warto przy tym zauważyć, iż wszystkie zadania postawione przed Michniewiczem na początku jego przygody z reprezentacją zostały zrealizowane. Awansował na mundial po barażowym spotkaniu ze Szwecją (2:0), utrzymał się w najwyższej dywizji Ligi Narodów oraz wyszedł z grupy MŚ po raz pierwszy od 1986 roku. Według Dudka jednak, styl, który również źle rokuje na przyszłość, przysłonił osiągnięcie celów.
- przyznał były bramkarz m.in. Liverpoolu i Realu Madryt.
Michniewicz bohaterem afer
Jego zdaniem trener Michniewicz raz po raz stawał się bohaterem jakichś mniejszych czy większych afer.
- dodał triumfator Ligi Mistrzów z 2005 roku.
Defensywna gra szkodliwa dla Lewandowskiego
Dudek chciałby, aby nowy selekcjoner lepiej wykorzystywał walory ofensywne polskich piłkarzy. Wskazał, że w Katarze nie do końca był wykorzystywany Robert Lewandowski, który "często w meczach miał po 2-3 kontakty z piłką".
- tłumaczył.
Wyścig z czasem na kwalifikacje Euro 2024
Dudek uważa, nieco inaczej niż władze PZPN, że w kwestii następcy Michniewicza trzeba działać szybko, bo już w marcu zaczynają się eliminacje mistrzostw Europy.
- podsumował 60-krotny reprezentant Polski.(PAP)
Rozmawiał: Jakub Jabłoński