Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister sportu: Oczekiwania wobec Santosa nie są zbyt duże. Awans jest obowiązkiem

30 marca 2023, 15:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Fernando Santos
Fernando Santos/PAP
Awans do piłkarskich mistrzostw Europy w 2024 roku wydaje się być naszym absolutnym obowiązkiem. Oczekiwania wobec trenera Fernando Santosa są duże; niech wyciśnie z kadry to, co możliwe - powiedział w czwartek w Studiu PAP minister sportu i turystyki Kamil Bortniczuk.

Bortniczuk pytany o to, czy jest dobrej myśli odnośnie gry reprezentacji Polski w piłce nożnej w eliminacjach Euro 2024, stwierdził, że "tak", oraz że "wszystko dalej jest w naszych nogach". "Ta grupa jest na tyle łatwa, mówmy wprost, że awans wydaje się być absolutnym obowiązkiem" - dodał.

Minister sportu podkreślił, że zgadza się z tym, że mecz w Czechach (1:3) był "falstartem", szczególnie w pierwszych trzech minutach i wobec najszybciej straconych dwóch bramek w historii polskiej piłki reprezentacyjnej. Zaznaczył, że po tym meczu należało się podnieść i zwyciężyć Albanię (1:0), która "wbrew obiegowej opinii jest naprawdę dobrą, poukładaną drużyną".

Na pytanie, czy może oczekiwania wobec selekcjonera Fernando Santosa nie są zbyt duże, odparł, że "są i mają być duże, bo mamy selekcjonera z najlepszej półki" i "przynajmniej kilku graczy, którzy powinni gwarantować wysoki poziom gry tej kadry".

Musimy wymagać od trenera, że z tej kadry wyciśnie to, co możliwe. Ale pamiętajmy, że póki co trener Santos miał tych zawodników na pięciodniowym zgrupowaniu, rozegrał dwa pierwsze mecze (...) Awans wydaje się być obowiązkiem, a prawdziwe cele to dopiero same mistrzostwa Europy i myślę, że te cele musimy sobie stawiać absolutnie wysoko - powiedział.

Autor: Adrian Kowarzyk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz wiedzy o PRL. Prawie każdy 50 latek może zdobyć 6/10. 75 proc. młodszych polegnie na początku »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj