Bortniczuk pytany o to, czy jest dobrej myśli odnośnie gry reprezentacji Polski w piłce nożnej w eliminacjach Euro 2024, stwierdził, że "tak", oraz że "wszystko dalej jest w naszych nogach". "Ta grupa jest na tyle łatwa, mówmy wprost, że awans wydaje się być absolutnym obowiązkiem" - dodał.

Reklama

Minister sportu podkreślił, że zgadza się z tym, że mecz w Czechach (1:3) był "falstartem", szczególnie w pierwszych trzech minutach i wobec najszybciej straconych dwóch bramek w historii polskiej piłki reprezentacyjnej. Zaznaczył, że po tym meczu należało się podnieść i zwyciężyć Albanię (1:0), która "wbrew obiegowej opinii jest naprawdę dobrą, poukładaną drużyną".

Na pytanie, czy może oczekiwania wobec selekcjonera Fernando Santosa nie są zbyt duże, odparł, że "są i mają być duże, bo mamy selekcjonera z najlepszej półki" i "przynajmniej kilku graczy, którzy powinni gwarantować wysoki poziom gry tej kadry".

Musimy wymagać od trenera, że z tej kadry wyciśnie to, co możliwe. Ale pamiętajmy, że póki co trener Santos miał tych zawodników na pięciodniowym zgrupowaniu, rozegrał dwa pierwsze mecze (...) Awans wydaje się być obowiązkiem, a prawdziwe cele to dopiero same mistrzostwa Europy i myślę, że te cele musimy sobie stawiać absolutnie wysoko - powiedział.

Autor: Adrian Kowarzyk