Dziennik Gazeta Prawana logo

Robert Lewandowski przewidział katastrofę w Helsinkach. Nie chciał być kozłem ofiarnym

11 czerwca 2025, 09:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Robert Lewandowski przewidział katastrofę w Helsinkach. Nie chciał być kozłem ofiarnym
Robert Lewandowski przewidział katastrofę w Helsinkach. Nie chciał być kozłem ofiarnym/shutterstock
Piłkarska reprezentacja Polski bez Roberta Lewandowskiego w składzie przegrała z Finlandią 1:2. 36-letni napastnik już wcześniej zakomunikował, że nie przyjedzie na zgrupowanie kadry. Chyba przewidział, że mecz w Helsinkach może zakończyć się katastrofą. Najlepszy polski piłkarz nie chciał być kozłem ofiarnym.

Lewandowski domagał się zmian

O tym, że między Lewandowskim a Probierzem iskrzy od dłuższego czasu było tajemnicą poliszynela. Gwiazdor Barcelony po wygranych meczach z Litwą i Mołdawią nie popadł w huraoptymizm. Widział, że gra kadry nie wygląda dobrze. Zwracał na to uwagę sztabowi szkoleniowemu. Domagał się zmian, ale nikt go nie słuchał. W kadrze panowała sielanka, bo po pokonaniu dwóch najsłabszych zespołów w naszej grupie eliminacyjnej do mistrzostw świata biało-czerwoni byli na pierwszym miejscu w tabeli.

Lewandowski jednak przeczuwał, że jeśli nic się nie zmieni, to reprezentację czeka katastrofa. I nie pomylił się. Byliśmy jej świadkami we wtorkowy wieczór na stadionie w Helsinkach. Podopieczni Probierza przegrali z Finlandią kluczowy mecz w kontekście walki o awans na mundial. O pierwszym miejscu w grupie nie mamy co marzyć, a teraz i o drugą lokatę dającą prawo gry w barażach będzie ciężko.

Lewandowski nie przyjechał na kadrę

Lewandowski kilkanaście dni przed początkiem zgrupowania kadry dał znać, że nie zagra w towarzyskim meczu z Mołdawią i eliminacyjnym z Finami. Piłkarz tłumaczył swoją decyzję zmęczeniem i potrzebą odpoczynku po męczącym sezonie. Zarówno "Lewy" jak i Probierz potwierdzili, że ta sprawa wcześniej została między nimi ustalona.

W tym momencie pojawiły się głosy krytyki pod adresem Lewandowskiego. Wielu zarzuciło mu, że nie liczy się dla niego dobro narodowej drużyny i przedkłada nad nie swoje własne. Jednak Lewandowski chyba dobrze wiedział, co robi. Pewnie potrzebował odpoczynku, ale prawdopodobnie nie był to jedyny i główny powód rezygnacji z udziału w pojedynkach z Mołdawią i Finlandią.

Lewandowski nie chciał brać udziału w katastrofie

Lewandowski po spotkaniach z Litwą i Maltą miał świadomość, że w kadrze nic nie działa. Nie ma żadnego planu, stylu i nadziei na poprawę. Najlepszy polski piłkarz widział, że drużyna z Probierzem za kierownicą jedzie wprost na ścianę. Żadne uwagi nie przekonały selekcjonera do zmiany obranego kursu. Lewandowski wiedział czym się to skończy. Gwiazdor Barcelony nie chciał rozbić się o mur. Dlatego wolał zawczasu wysiąść z "samochodu" prowadzonego przez Probierza, by potem nie zostać kozłem ofiarnym. Z Mołdawią szczęśliwie udało się wygrać, z Finlandią już nie.

Probierz musi odejść

Po decyzji Probierza o zabraniu Lewandowskiemu kapitańskiej opaski, 36-letni napastnik zrezygnował z gry w kadrze. Jak zapowiedział wróci do niej dopiero, kiedy zmieni się selekcjoner. Po porażce z Finlandią nie mamy już wątpliwości, kto na zawsze powinien pożegnać się z narodową drużyną. Na stratę najlepszego piłkarza w historii polskiej piłki nie możemy sobie pozwolić. Nawet jakby miał grać w kadrze raz do roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj