Araśniewicz jak Messi
W pierwszej połowie niedzielnego spotkania kibice nie zobaczyli goli. Dopiero w 63. minucie wynik meczu otworzyła Araśniewicz. 17-latka popisała się kapitalnym rajdem. Reprezentantka Polski ruszyła z piłką od połowy boiska. Po drodze mijała rywalki jak tyczki, a na końcu nie dała żadnych szans bramkarce na skuteczną interwencję. Ze strzelania goli w takim stylu słynie Argentyńczyk Lionel Messi.
Niestety piękna bramka Araśniewicz nie dała Polkom trzech punktów. W doliczonym czasie gry do wyrównania doprowadziła Giada Pellegrino Cimo.
Francja i Szwecja kolejnymi rywalami biało-czerwonych
Mistrzostw Europy kobiet do lat 19 pierwszy raz goszczą w Polsce. Biało-czerwone w mistrzostwach rywalizują w grupie A i czekają jeszcze mecze Francją i Szwecją. W grupie B zagrają Hiszpania, Holandia, Anglia i Holandia. Do półfinałów awansują po dwa najlepsze zespoły z grupy.
Polki nigdy nie stanęły na podium
Mistrzostwa Europy U19 kobiet rozgrywane są co roku i są jednocześnie eliminacjami do mistrzostw świata U20, które odbędą się w Polsce w przyszłym roku. Pierwszy turniej odbył się w 1998 roku w Dani, jeszcze jako mistrzostwa Europy U18, nazwę na U19 zmieniono w 2001 roku i taka funkcjonuje do dziś.
Dotychczas najwięcej, bo po sześć tytułów, wywalczyły Niemcy i Hiszpania (obrońca tytułu z 2024 roku), pięć ma Francja, a trzy Szwecja. Z obecnych w Polsce reprezentacji, tylko biało-czerwone i Portugalki nie mają na koncie tytułu. Polki nigdy nie znalazły się nawet w strefie medalowej.
Terminarz polskiej grupy Euro 2025 U-19 kobiet
- 18 czerwca, środa
- Polska – Francja (18.00, Mielec)
- Szwecja – Włochy (19.00, Stalowa Wola)
- 21 czerwca, sobota
- Szwecja – Polska (16.00, Tarnobrzeg)
- Włochy – Francja (16.00, Rzeszów)
- 24 czerwca, wtorek
- ewentualny baraż o awans do mistrzostw świata U-20 (15.00, Tarnobrzeg)
- półfinały 1 (17.00, Mielec; 20.00 Stalowa Wola)
- 27 czerwca, piątek
- finał (20.00, Rzeszów)
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.