Dziennik Gazeta Prawana logo

Lukas Haraslin: Do zdobycia jest jeszcze 60 punktów

8 grudnia 2018, 11:30
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Lukas Haraslin
Lukas Haraslin/PAP Archiwalny
Lukas Haraslin przekonuje, że wygrana liderującej Lechii na własnym stadionie w meczu na szczycie ekstraklasy z drugą Legią Warszawa niczego nie przesądzi. „Przed nami jeszcze 20 kolejek, zatem do zdobycia pozostało 60 punktów” – przyznał piłkarz gdańskiej drużyny.

W niedzielę o godz. 18 Lechia podejmie Legię i w przypadku zwycięstwa gospodarzy ich przewaga nad mistrzami Polski wzrośnie do ośmiu punktów.

– powiedział.

Haraslin nie ukrywa jednak, że konfrontacja ze stołecznym zespołem wywołuje u niego dreszczyk emocji.

- zaznaczył.

Słowacki skrzydłowy zapewnia, że przygotowania do meczu z obrońcami tytuły były identyczne jak do poprzednich ligowych spotkań.

– wyjaśnił.

Lechia gra w tym sezonie niezwykle skutecznie. Biało-zieloni odnieśli najwięcej, bo 11 zwycięstw, stracili też 17 bramek, czyli najmniej w lidze. Wygrali siedem ostatnich meczów, z czego dwa w Pucharze Polski, są także jedynym zespołem, który nie poniósł porażki na własnym stadionie. Trener Piotr Stokowiec podkreśla, że dla niego ważniejsza od efektownej gry jest jednak dyscyplina, dobra organizacja i konsekwencja.

– przypomniał.

W tym sezonie 22-letni zawodnik uznawany jest często za najlepszego skrzydłowego ekstraklasy. Na razie ma na koncie trzy gole i pięć asyst.

– skomentował.

Zawodnik gdańskiego klubu nie przejmuje się także różnymi informacjami o rzekomym zainteresowaniu jego osobą ze strony różnych klubów.

– zapewnił.

Reprezentant słowackiej młodzieżówki twierdzi, że na jego postawę w meczu z Legią nie będzie miała wpływu obecność na gdańskim stadionie skautów różnych klubów.

– skomentował.

Ze względu na swój styl, a Haraslin jest szybki i dynamiczny, narażony często bywa na bezpardonowe ataki rywali. W meczu z Jagiellonią Białystok faulowany był siedem razy i po takich zagraniach piłkarze z Białegostoku otrzymali cztery żółte kartki. Według opinii wielu osób Martin Pospisil powinien jednak zobaczyć nie żółty, a czerwony kartonik.

– podsumował Haraslin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj