Zawodnicy Lechii nie wygrali pięciu kolejnych spotkań (dwa ostatnie przegrali 0:1) i zdobyli w nich tylko dwa punkty. W tej sytuacji trener Piotr Stokowiec zdecydował się dokonać zmiany w bramce – zamiast Dusana Kuciaka po raz drugi w tym sezonie w lidze wystąpił Zlatan Alomerovic.

I już w 9. minucie serbski golkiper musiał wyciągać piłkę z siatki. Po centrze z rzutu wolnego bardzo ładnym uderzeniem z woleja popisał się Jan Sobociński. Był to pierwszy gol 20-letniego środkowego obrońcy w ekstraklasie.

Za chwilę przed szansą podwyższenia wyniku stanęli Pirulo i Michał Trąbka, jednak ich strzały zablokowali defensorzy rywali. Zdecydowanie lepszą okazję zmarnował jednak w 15. minucie Dani Ramirez. Po kontrze i podaniu od Pirulo Hiszpan znalazł się sam przed Alomerovicem, ale posłał piłkę obok słupka.

Gospodarze szybko otrząsnęli się z przewagi ŁKS i w 23. minucie doprowadzili do remisu. Centrę z prawej strony przedłużył głową Sławomir Peszko, a Lukas Haraslin z bardzo ostrego kąta, przy niezbyt pewnej interwencji golkipera gości Arkadiusza Malarza, umieścił piłkę w siatce.

Pięć minut później było już 2:1 dla Lechii. Po kolejnym błędzie obrony beniaminka Paixao, pomimo asysty Sobocińskiego, pokonał Malarza. Było to 67. ligowe trafienie (24 uzyskał dla Śląska Wrocław) 35-letniego Portugalczyka, dzięki czemu stał się on najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii polskiej ekstraklasy. Napastnik Lechii wyprzedził o jedną bramkę swojego rówieśnika Miroslava Radovica z Legii Warszawa.

Tuż po przerwie Paixao poprawił swoje snajperskie osiągnięcie. W 49. minucie ponownie po podaniu Jarosława Kubickiego zawodnik gospodarzy znalazł się sam przed bramkarzem łódzkiej drużyny i spokojnie go przelobował.

W 60. i 64. minucie bramki zdobyli Paixao oraz Rafał Wolski, ale arbiter, dopatrując się pozycji spalonych, nie uznał obu trafień. Z kolei w 76. minucie Wojciech Myć, także po długim wyczekiwaniu, wycofał się z decyzji o rzucie karnym dla gdańszczan – znowu uznał, że wcześniej był spalony.

W drugiej połowie przyjezdni byli bezradni także w ofensywie, bo nie zdołali już zagrozić Lechii.

Lechia Gdańsk - ŁKS Łódź 3:1 (2:1)
Bramki: 0:1 Jan Sobociński (9), 1:1 Lukas Haraslin (23), 2:1 Flavio Paixao (28), 3:1 Flavio Paixao (49)
Żółta kartka - Lechia Gdańsk: Michał I Nalepa, Jarosław Kubicki, Filip Mladenovic. ŁKS Łódź: Łukasz Piątek, Adrian Klimczak, Dragoljub Srnic
Sędzia: Wojciech Myć (Lublin)
Widzów: 7 674
Lechia Gdańsk: Zlatan Alomerovic - Karol Fila (46. Tomasz Makowski), Michał I Nalepa, Mario Maloca, Filip Mladenovic - Sławomir Peszko (90. Jakub Arak), Daniel Łukasik, Jarosław Kubicki, Rafał Wolski (87. Artur Sobiech), Lukas Haraslin - Flavio Paixao
ŁKS Łódź: Arkadiusz Malarz - Jan Grzesik, Maksymilian Rozwandowicz (80. Kamil Juraszek), Jan Sobociński, Adrian Klimczak - Michał Trąbka (60. Piotr Pyrdoł), Łukasz Piątek, Dragoljub Srnic, Ricardo Guima, Dani Ramirez (68. Patryk Bryła) - Pirulo