Pomysłodawcy tej akcji skorzystali z tego, że 13 stycznia w Białymstoku można legalnie używać wyrobów pirotechnicznych. Tego dnia przypada bowiem ostatni dzień roku według kalendarza juliańskiego, z którego w życiu religijnym korzystają prawosławni. Największe ich skupiska są właśnie w Podlaskiem, ze stolicą w Białymstoku.

Reklama

Tzw. juliański sylwester to w regionie okazja do zabaw na balach i prywatkach, a jednocześnie dzień, gdy zgodnie z rozporządzeniem wojewody podlaskiego można w województwie legalnie używać wyrobów pirotechnicznych, podobnie jak np. 31 grudnia.

Poniedziałkowa akcja z udziałem setek kibiców rozpoczęła się o godz. 19.20. Godzina startu symbolizowała 1920 rok, który przyjmuje się za datę powstania Jagiellonii. Kibice ustawili się nie tylko na Rynku Kościuszki, ale też na ulicach do niego przylegających m.in. Białówny, Lipowej, Suraskiej czy Liniarskiego; w ten sposób na sygnał rozbłysło światłem odpalonych rac całe centrum miasta.

Na jednej części Rynku Kościuszki kibice ustawili się z zapalonymi racami tworząc 1920. "Jagiellonia - to my, to my, to my!", "Nasza Jaga najlepsza w Polsce jest!", "BKS, BKS!" - skandowali. Choć w planie były jedynie race, kilka razy wystrzeliły też petardy.

Na Rynku Kościuszki kibice zebrali się już kilkadziesiąt minut wcześniej. Pod hasłem "Jeden herb na stulecie Jagiellonii", skandowali "stara jotka na stulecie". Chodzi o wygląd tarczy oraz kształt litery "J" w herbie klubu.

W poniedziałek wieczorem rozpoczęło się bowiem sześciodniowe głosowanie ogłoszone przez Jagiellonię, w którym mogą wziąć udział wszyscy kibice zarejestrowani w systemie sprzedaży biletów na mecze białostoczan w ekstraklasie. Ma ono zdecydować, który ze znaków identyfikacyjnych klubu ma być w dalszym obiegu. Zorganizowani kibice opowiadają się za herbem używanym do 2006 roku, klub argumentuje, że największe sukcesy Jagiellonia odniosła pod obecnym znakiem, z innym krojem "jotki" i innym tłem.

Za datę powstania klubu przyjmuje się maj 1920 roku. Wówczas żołnierze stacjonującego w Białymstoku Batalionu Zapasowego 42. Pułku Piechoty powołali do życia koło sportowe - sekcję piłki nożnej. Pierwszy mecz rozegrano 30 maja 1920 roku, w którym ten zespół wygrał z Kresowcami 5:1. Na sportowej mapie regionu, jako klub pod tą nazwą, Jagiellonia pojawiła się 27 stycznia 1932 roku wskutek połączenia Wojskowego Klubu Sportowego 42. Pułku Piechoty (piłka nożna, lekkoatletyka) oraz istniejącego od 1927 r. Klubu Sportowego Związku Młodzieży Wiejskiej, gdzie działała sekcja lekkoatletyczna.

W przeszłości spierano się o datę powstania Jagiellonii, w publikacjach pojawiał się też bowiem rok 1927. Ostatecznie jednak przyjęto, że liczy się data powstania najstarszego protoplasty, czyli sekcji piłkarskiej WKS 42. Pułku Piechoty w Białymstoku, która w całości przeszła do klubu już z Jagiellonią w nazwie.

Obchody organizowane przez sam klub mają być rozłożone na cały obecny rok i być też widoczne w mieście. Punktem kulminacyjnym ma być uroczystość w czasie meczu pierwszej kolejki nowego sezonu piłkarskiej ekstraklasy, ale w planie jest też np. powołanie Galerii Sław Jagiellonii Białystok, w której znajdą się najbardziej zasłużeni piłkarze i trenerzy zespołu.

Nastąpi też wybór jedenastki stulecia (zarówno przez specjalną kapitułę, jak i przez kibiców). Elementem obchodów będzie również np. planowany na 30-31 maja międzynarodowy turniej młodych piłkarzy Jaga Cup, z udziałem m.in. Celticu Glasgow, akademii piłkarskiej Sportingu Lizbona, FC Kopenhaga, Juventusu Turyn, AS Roma czy Valencii CF.

Przed obecnym sezonem ekstraklasy kibice Jagiellonii liczyli na walkę piłkarzy o tytuł mistrza Polski, którego klubowi brakuje w kolekcji osiągnięć. Obecnie białostoczanie zajmują jednak dziewiąte miejsce w tabeli, czyli zimę spędzają w tzw. grupie spadkowej.

Gdy dziesięć lat temu Jagiellonia świętowała 90-lecie istnienia, piłkarze wpisali się w obchody zdobywając Puchar Polski. To osiągnięcie zostało też uznane za najważniejszy moment 90-lecia Jagiellonii. Piłkarzem 90-lecia wybrano Tomasza Frankowskiego, trenerem - ówczesnego szkoleniowca zespołu Michała Probierza.

Za bramkę 90-lecia uznano pierwszy gol Jagiellonii po jej pierwszym, historycznym awansie do ekstraklasy w 1987 roku. Strzelił go Jarosław Michalewicz Widzewowi Łódź (1:1), co miało miejsce 9 sierpnia 1987 roku na stadionie w Białymstoku.