Johannsson w piątek przechodził testy medyczne w Poznaniu, a gdy te wypadły pozytywnie, wieczorem podpisano kontrakt. Będzie on obowiązywał do końca roku, w umowie zawarta jest opcja przedłużenia do 30 czerwca 2023.

Reklama

"Aron to zawodnik, który na pewno da nam więcej możliwości w ofensywie. Jest bardzo mobilny, może występować zarówno w ataku jako wysunięty napastnik, jak i ten drugi, nieco cofnięty atakujący. W tym drugim wariancie funkcjonował ostatnio w Hammarby, kiedy rywalizował chociażby przeciwko nam w kwalifikacjach Ligi Europy. Jego obecność da mi np. opcję gry z dwoma snajperami, bo w takim ustawieniu czuje się bardzo dobrze. Jasne, w poprzednich klubach zdarzało mu się występować także na skrzydle, ale ja raczej biorę go pod uwagę pod bramką przeciwnika, czyli jako napastnika" - powiedział trener "Kolejorza" Dariusz Żuraw, cytowany przez oficjalną stronę klubową.

Grał na mundialu

Amerykanin ostatnie dwa sezony występował w szwedzkim Hammarby IF, z którym Lech zmierzył się w 2. rundzie eliminacji do Ligi Europy, wygrywając 3:0. Wcześniej był piłkarzem niemieckiego Werderu Brema, holenderskiego AZ Alkmaar i duńskiego Aarhus GF, a karierę rozpoczynał na Islandii, z której pochodzi i dla której grał w kadrach młodzieżowych. Jako senior występował już jednak dla Stanów Zjednoczonych, w reprezentacji tego kraju rozegrał 19 spotkań i zdobył cztery bramki. Był uczestnikiem mundialu w Brazylii w 2014 roku.

"Ciężko jest opisywać swoje walory, ale na boisku mogę grać jako napastnik lub szerzej rozumiany gracz ofensywny. Lubię strzelać gole i kreować okazje bramkowe dla kolegów z zespołu i właśnie taki chciałbym mieć wkład na murawie w dobre wyniki drużyny. Nie tak dawno z moim poprzednim zespołem - Hammarby IF - miałem okazję grać przeciwko Lechowi. Pamiętam, że w poznańskim zespole było dużo dobrych i świetnie wyszkolonych technicznie zawodników, więc już nie mogę się doczekać, by móc wspólnie z nimi zagrać i pomóc klubowi osiągać jak najlepsze rezultaty" - przyznał Johannsson po podpisaniu kontraktu.

Lech w zimowym okienku zakontraktował pięciu nowych piłkarzy. Do zespołu wcześniej dołączyli dwaj pomocnicy: Gruzin Nika Kwekweskiri, Szwed Jasper Karlstroem oraz dwaj obrońcy: Bartosz Salamon i Chorwat Antonio Milic. Poznański klub podpisał też umowę z Radosławem Murawskim, występującym obecnie w tureckim Denizlispor, ale będzie ona obowiązywać dopiero od 1 lipca.