Dla Kurzawy jest to powrót do ekstraklasy po trzech latach. W połowie 2018 roku, będąc reprezentantem kraju, przeszedł z Górnika Zabrze do francuskiego Amiens S.C. Zagrał tam jednak tylko w 11 spotkaniach, by wiosną 2019 zostać wypożyczonym do duńskiego FC Midtjylland, z którym zdobył Puchar Danii.
Po powrocie do Francji nie mógł się przebić do składu Amiens i ponownie trafił na wypożyczenie do Danii. Tym razem do słabszego zespołu - Esbjerg fB, z którym spadł z tamtejszej ekstraklasy. W październiku Kurzawa rozwiązał kontrakt z francuskim klubem i stał się wolnym zawodnikiem.
Zawiedziony Górnik
Decyzja Kurzawy o podpisaniu umowy z Pogonią rozczarowała kibiców Górnika Zabrze. Właśnie w barwach zabrzan był przecież rewelacją sezonu 2017/18. Popisywał się asystami i świetnie wykonywał rzuty wolne. W efekcie trafił do kadry prowadzonej przez trenera Adama Nawałkę, pojechał i zagrał w mistrzostwach świata, a następnie przeszedł do Amiens.
Był bliski powrotu do Zabrza we wrześniu 2019, kiedy to działacze Górnika chcieli wypożyczyć go z francuskiego klubu. Zawodnik przeszedł wtedy testy medyczne, ustalił warunki umowy, wybrał numer na koszulce i miejsce w szatni, ale Amiens w nocy, tuż przed zamknięciem okienka transferowego, nie potwierdził porozumienia.
Ostatnio znów pojawiały się doniesienia, że powróci do Zabrza. Jeszcze w poniedziałek wydawało się, że transfer 28-latka jest bliski, ale ostatecznie pomocnik wybrał ofertę Pogoni Szczecin. Wszystko wskazuje na to, że przesądziły zaproponowane przez szczeciński zespół warunki, w tym trzyletni okres obowiązywania kontraktu.
– powiedział Kurzawa po podpisaniu kontraktu.
"Sprawdzona jakość"
– skomentował umowę Dariusz Adamczuk, szef pionu sportowego Pogoni.
Zawodnik przed podpisaniem umowy przeszedł badania medyczne oraz wydolnościowe. W Pogoni będzie grał z numerem "7".
– skomentował Kurzawa.
Po siedemnastu kolejkach ekstraklasy Pogoń jest liderem z dorobkiem 35 punktów. Wyprzedza o dwa broniącą tytułu Legię Warszawa.