Szmatuła w minionych dwóch sezonach ligowych nie zagrał ani minuty. We wszystkich spotkaniach ekstraklasy między słupkami stał o 11 lat młodszy Słowak Frantisek Plach.

Reklama

W sezonie 2015/16 Szmatuła rozegrał pełnych 37 meczów w drodze Piasta do wicemistrzostwa Polski, został wybrany najlepszym golkiperem ekstraklasy. Trzy lata później zagrał w 12 spotkaniach ligowych i cieszył się z kolegami ze złotego medalu.

Doszedłem do wszystkiego ciężką pracą, nikt mi nic nie dał za darmo. Nie jest łatwo utrzymać się na szczycie, każdy ma chwile słabości. Trzeba z nich wyciągnąć wnioski. Ja się nie załamuję niepowodzeniami – mówił w rozmowie z PAP. Podkreślił, że z wiekiem... coraz łatwiej przychodzi mu utrzymanie właściwej formy.

Wiem, jakich błędów nie popełniać, o czym za dużo nie rozmyślać, tylko patrzeć przed siebie. Przeanalizować to, co się zrobiło źle i... wymazać z pamięci. Bo czasu nie da się cofnąć. Ważne jest, by w życiu robić to, co się lubi. Ale na razie cieszę się tym, żeby dać z siebie ponad 100 procent na treningach, żeby trener widział, że stać mnie na dobrą grę – tłumaczył.

Po podpisaniu nowej umowy przyznał, że cieszy się z kolejnego kredytu zaufania od Piasta Gliwice.

Będę robił wszystko, żeby moja forma była jak najlepsza. I na tyle na ile będę w stanie, chcę pomagać chłopakom w każdym aspekcie, zarówno na boisku, jak i w szatni. Wydaje mi się, że do tej pory dobrze to funkcjonowało – dodał zawodnik, który wystąpił w piątkowym sparingu z czeskim MFK Frydek-Mistek.

Prawie 200 meczów w Piaście

Bramkarz rozegrał dotąd w gliwickich barwach 197 meczów. W 66 nie puścił gola. Zdobył z Piastem złoty, srebrny oraz brązowy medal mistrzostw Polski.

Kuba miał istotny wkład w historyczne sukcesy Piasta. Wszyscy pamiętamy przecież jego kluczową interwencję w końcówce meczu z Jagiellonią. To niezwykle ważna postać dla tego zespołu i bardzo się cieszymy z faktu podpisania kolejnego kontraktu – powiedział prezes klubu Grzegorz Bednarski.

We wspomnianym starciu z "Jagą” Szmatuła uratował trzy punkty dla walczącego o tytuł zespołu, broniąc rzut karny w doliczonym czasie. Chwilę wcześniej gola na 2:1 zdobył 35-letni obecnie Tomasz Jodłowiec, który też przedłużył teraz umowę z Piastem.