Dziennik Gazeta Prawana logo

Pogoń i Lech rywalizują o tytuł "mistrza jesieni". W stolicy też będzie ciekawie

16 grudnia 2021, 14:44
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Jean Carlos
<p>Jean Carlos</p>/Shutterstock
Piłkarze ekstraklasy w niedzielę zakończą pierwszą część sezonu. O tytuł "mistrza jesieni" rywalizują Lech Poznań i Pogoń Szczecin, ale najciekawiej w ostatniej przed zimową przerwą kolejce powinno być w Warszawie, gdzie Legia podejmie Radomiaka Radom.

Rzadko w klubach bywają tak burzliwe okresy jak kończąca się piłkarska jesień w Legii. Od euforii po dobrych występach na międzynarodowej arenie i awansie do Ligi Europy, poprzez świetny start w fazie grupowej, niecodzienną serię porażek w ekstraklasie, zmiany trenerów oraz niechlubny incydent z wdarciem się pseudokibiców do autokaru drużyny i poturbowaniu kilku zawodników, po środowy ponowny debiut szkoleniowy Aleksandara Vukovica i zwycięstwo nad Zagłębiem Lubin 4:0, które pozwoliło mistrzowi kraju opuścić strefę spadkową.

- skomentował efektowną wygraną Vukovic.

O pójście za ciosem nie będzie legionistom łatwo, bo w niedzielę do Warszawy przyjedzie Radomiak, który urasta do miana "Warty Poznań poprzedniego sezonu", czyli beniaminka, który teoretycznie powinien bronić się przed spadkiem, a zaczyna rozdawać karty w lidze. Radomianie doznali dotychczas tylko dwóch porażek, czyli tyle, ile będący na szczycie tabeli piłkarze Lecha i Pogoni, a aż o... 10 mniej niż ich najbliższy rywal.

Od 10 kolejek Radomiak jest niepokonany, w tym czasie odniósł sześć zwycięstw i cztery razy zremisował. Nie sposób przecenić wkładu w nadspodziewanie dobre wyniki trenera Dariusza Banasika, który długo był związany z... Legią. W stołecznym klubie prowadził juniorów, drużynę Młodej Ekstraklasy oraz zespół rezerw. W pierwszej rundzie już znalazł sposób na byłego pracodawcę, a jego obecni podopieczni wygrali 3:1.

Niejako w cieniu spotkania przy Łazienkowskiej Lech i Pogoń stoczą korespondencyjny pojedynek o miano "mistrza jesieni". Na razie na czele tabeli jest klub z Poznania, który ma 38 punktów i o dwa wyprzedza "Portowców".

W ostatniej przed zimową przerwą serią meczów trudniejsze teoretycznie zadania czeka "Kolejorza", który podejmie Górnika Zabrze. Zespół trenera Jana Urbana w pięciu ostatnich spotkaniach odniósł trzy zwycięstwa i raz zremisował. W środę, w meczu zaległym, mimo kilku ubytków "kartkowych", jako pierwszy w sezonie wygrał w Częstochowie (2:1). Teraz zabrzanie będą chcieli zdobyć "twierdzę Poznań", bo Lech jest jedną z czterech ekip, które nadal w roli gospodarza pozostają niepokonane.

Inną jest Pogoń, która na przebudowywanym własnym obiekcie ma jeszcze lepszy bilans niż lider, gdyż straciła tylko dwa punkty, remisując z Cracovią (1:1). Pozostałe siedem występów przyniosło komplet punktów piłkarzom trenera Kosty Runjaica.

Rozpędzeni szczecinianie - pięć wygranych i dwa remisy w siedmiu ostatnich kolejkach i 18 zdobytych goli - będą sobie musieli poradzić bez pauzującego za kartki kapitana Damiana Dąbrowskiego. Mimo to są zdecydowanym faworytem starcia z Wartą, która z 15 punktami otwiera strefę spadkową.

Trzecim niezdobytym obiektem jest również modernizowany stadion w Płocku. Bilans Wisły to siedem zwycięstw i dwa remisy. W piątek dobrą passę ósmych w tabeli "Nafciarzy" postara się przerwać trzecia Lechia Gdańsk.

- zapewnił trener Wisły Maciej Bartoszek.

Ważne dla układu dolnej części tabeli spotkania rozegrane zostaną w Krakowie, gdzie 14. Wisła zmierzy się z ostatnią Bruk-Bet Termalicą Nieciecza, już bez trenera Mariusza Lewandowskiego, oraz w Łęcznej, gdzie przedostatni - choć po dwóch z rzędu zwycięstwach - Górnik zagra z najgorzej punktującym w ostatnich dwóch miesiącach Zagłębiem Lubin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraParyż szykuje się na najgorsze. Nadzwyczajne środki bezpieczeństwa w stolicy Francji »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj