Wpadka z autsajderem pierwszej ligi mocno rozdrażniła warciarzy, którzy bardzo poważnie chcieli potraktować rywala i dalej rywalizować w Pucharze Polski.
- przyznał opiekun "zielonych" na konferencji prasowej.
Na domiar złego, w Niepołomicach, gdzie rozgrywany był mecz z Sandecją, urazu doznał jeden z liderów środka pola Maciej Żurawski. Ta lista kontuzjowanych jest nieco dłuższa, bo przeciwko Górnikowi nie zagrają m.in. bramkarz Adrian Lis, Miłosz Szczepański, a Jakub Kiełb i Bartosz Kieliba na boisku pojawią się dopiero wiosną.
- zaznaczył Szulczek.
Do Grodziska Wielkopolskiego zawita Górnik, który przegrał trzy ostatnie spotkania w ekstraklasie, ale w czwartek wyeliminował z Pucharu Polski GKS Katowice. Oba gole dla zabrzan zdobył Lukas Podolski i zdaniem Szulczka, jest wciąż najgroźniejszym punktem zespołu.
- skomentował szkoleniowiec.
Piłkarze Warty kończą rundę jesienną meczami z rywalami, którzy są w ich zasięgu. Oprócz Górnika, poznaniakom przyjdzie się zmierzyć z Radomiakiem i Piastem Gliwice na wyjeździe i 10 listopada u siebie ze Stalą Mielec. Dobre wyniki i zdobycze punktowe mogą sprawić, że "zieloni" spędzą zimę w spokojniejszych nastrojach niż to miało miejsce rok, czy dwa lata temu. Szulczek uważa jednak, że wszystko i tak rozstrzygnie się wiosną.
- ocenił Szulvcczek.
- podsumował.
autor: Marcin Pawlicki