Dziennik Gazeta Prawana logo

Bramkarz Górnika Zabrze odcięty od świata. Przeżył trzęsienie ziemi o sile 7,8 w skali Richtera

19 grudnia 2024, 11:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Filip Majchrowicz
Filip Majchrowicz/Shutterstock
Filip Majchrowicz miał sporo szczęścia. Jest cały i zdrowy. Bramkarz Górnika Zabrze jest na Vanuatu, które nawiedziły w ostatnich dniach silne trzęsienia ziemi. 24-latkowi i jego narzeczonej nic się nie stało, ale para ma problem z wydostaniem się z wyspy.

Podróż życia zamieniła się w koszmar

Polska Ekstraklasa dopiero co zakończyła jesienną część sezonu. Piłkarze rozjechali się na urlopy. Majchrowicz wraz ze swoją partnerką wybrał się w egzotyczną podróż na Vanuatu. 

Miało być jak w raju, a wyszło jak w filmie katastroficznym. Na wyspie doszło do trzęsienia ziemi. Wstrząsy osiągnęły poziom 7,8 w skali Richtera. 14 osób zginęło, a przynajmniej 200 osób zostało rannych.

Majchrowicz z narzeczoną nie mogą opuścić Vanuatu

Majchrowicz i jego narzeczona są cali i zdrowi, ale nie mogą opuścić Vanuatu i przenieść się w bezpieczne miejsce.

Zniszczeniu uległo miejscowe lotnisko i ewakuacja jest mocno utrudniona. Największy problem z opuszczeniem wyspy mają Europejczycy. 

Wywiady robią, a my nie mamy jak wrócić. Wszystko wraca do normalności, biorą Australijczyków, a Europejczycy mają siedzieć na dupie. Ambasady UE długi czas nie miały kontaktu z Australią i dopiero na jutro o 13:00 naszego czasu będą spotkania, mimo że inne kraje takie jak Nowa Zelandia wywożą swoich obywateli. Francuzi wywożą tych, którzy chcą na Nową Kaledonię, z której teraz ciężko gdziekolwiek dolecieć, bo mają swoje problemy. Jedyne pocieszenie to dach nad głową, jedzenie i wi-fi - napisał w mediach społecznościowych Majchrowicz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z historii. Więcej niż 11/15 tylko dla orłów. Wszyscy będą mieli problem z 8 pytaniem »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj