Feio chciał, by piłkarze Legii zeszli z boiska
Legia przegrała z Jagiellonią przy Łazienkowskiej 0:1. Gospodarze dwukrotnie umieścili piłkę w siatce gości, ale w obu przypadkach gole słusznie nie zostały uznane. W pierwszej sytuacji był spalony, a w drugiej piłka z autu wrzucona została z boiska.
Feio w obu przypadkach był niezadowolony z sędziowskich decyzji, ale po drugim nieuznanym golu "wybuchł". Portugalski szkoleniowiec Legii powiedział do kierownika drużyny Konrada Paśniewskiego: "Schodzimy z boiska, schodzimy z boiska".
Feio stwierdził, że Legia była lepsza
Na szczęście nikt nie posłuchał Feio i nie doszło do skandalu, którym na pewno byłoby opuszczenie murawy przez piłkarzy Legii. Gospodarze dograli mecz do końca, ale to nie był jeszcze koniec "popisów" ich trenera.
Na pomeczowej konferencji prasowej Feio znów zaskoczył. Oprócz wyniku musimy ocenić też poziom gry. Rezultat jest dla nas krzywdzący. Byliśmy lepsi niemal we wszystkim. Wysokim pressingiem odzyskiwaliśmy piłkę na połowie przeciwnika. Przeważaliśmy w ataku pozycyjnym i byliśmy lepsi przy stałytch fragmentach. Na pewno mieliśmy więcej sytuacji. Nieuznane bramki były dla nas dużym ciosem. Mogliśmy mieć jeszcze większą kontrolę nad spotkaniem - wypalił po przegranym meczu Feio.
Kibice Legii mają dość Feio
Kibice Legii nie mają już wątpliwości, że trener ich ukochanej drużyny jest oderwany od rzeczywistości. Na na legijnych serwisach i portalach pod artykułami z wypowiedzią Feio po meczu z Jagiellonią jest mnóstwo komentarzy domagających się zwolnienia Portugalczyka z zajmowanego stanowiska. Kibice mają dość słabych wyników i opowiadania "bajek" przez obecnego szkoleniowca.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.