Dziennik Gazeta Prawana logo

Piłkarze Śląska Wrocław czekali na obiad, bo zabrakło... gazu

21 lipca 2021, 16:14
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Piłkarze Śląska Wrocław
<p>Piłkarze Śląska Wrocław</p>/Newspix
Trener Śląska Wrocław Jacek Magiera przed pierwszym meczem z Araratem Erywań w drugiej rundzie eliminacji Ligi Konferencji przyznał, że wiedział, jakie warunki czekają na jego zespół w Armenii. „Nie możemy wpaść w pułapkę. Musimy być przygotowani mentalnie i fizycznie” – dodał.

Śląsk do Armenii nie poleciał dzień przed meczem, jak to zwykle bywa w przypadku rywalizacji w europejskich pucharach, ale dwa. Wszystko po to, aby jak najlepiej przygotować się do czwartkowego spotkania.

– powiedział na przedmeczowej konferencji trener Magiera.

Poza pogodą dużym atutem rywali Śląska powinien być stadion, a właściwie jego położenie. Spotkanie nie zostanie bowiem rozegrane w Erywaniu, lecz w oddalonym o 120 km Giumri, które leży na wysokości 1500 metrów n.p.m. Ararat musiał się przenieść, bo ze stadionu w stolicy Armenii chciały skorzystać także inne miejscowe drużyny grające w pucharach i dla Białych Orłów nie starczyło czasu.

– wyjaśnił szkoleniowiec.

W pierwszej rundzie eliminacji Ligi Konferencji Ararat nieoczekiwanie wyeliminował Fehervar remisując na wyjeździe 1:1 i wygrywając w rewanżu 2:0. W obu tych spotkaniach to Węgrzy byli stroną posiadającą piłkę, ale zespół z Armenii świetnie się bronił i groźnie kontratakował.

– powiedział Magiera.

Śląsk nie będzie mógł skorzystać z wszystkich swoich zawodników, bo w Polsce ze względu na problemy wizowe pozostał Lubambo Musonda. W środę też nie wszystko odbyło się, jak sobie wrocławianie zażyczyli, bo z powodu opóźnienia obiadu, przesunięty został także trening.

– dodał trener Śląska.

Dla Araratu udział w tegorocznej edycji Ligi Konferencji jest powrotem do europejskich pucharów po 13-letniej przerwie. Najważniejszy dwumecz na arenie międzynarodowej Białe Orły zagrały jeszcze za czasów Związku Radzieckiego, kiedy zmierzyły się wielkim Bayernem Monachium w Pucharze Europy (1974/75), a stawką był półfinał. W pierwszym spotkaniu mistrz RFN wygrał 2:0, a w rewanżu Ararat zwyciężył 1:0.

Teraz w ekipie z Armenii nikt nie wybiega dalej niż do spotkania ze Śląskiem. Trener Araratu Vardan Bichakczjan szanse obu ekip na awans do kolejnej rundy ocenił po połowie.

– zaznaczył.

Szkoleniowiec, porównując Śląsk do Fehervar, stwierdził, że to zespoły na podobnym poziomie i jego podopiecznych czeka trudny pojedynek, ale też zaraz dodał, że to tylko obserwacja, a wszystko i tak zweryfikuje boisko.

– podsumował.

Początek czwartkowego meczu Ararat – Śląsk o godz. 15 czasu polskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj