Dziennik Gazeta Prawana logo

Ivi Lopez w Trnawie trafił dwa razy. Raków spokojnie może czekać na rewanż [WIDEO]

4 sierpnia 2022, 20:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ivi Lopez
<p>Ivi Lopez</p>/Newspix
Raków Częstochowa zrobił duży krok by awansować do czwartej rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy: w pierwszym meczu trzeciej rundy wygrał na wyjeździe ze zdobywcą Pucharu Słowacji - Spartakiem Trnawa 2:0 (2:0). Obie bramki dla zwycięzców zdobył Ivi Lopez, najlepszy piłkarz i strzelec poprzedniego sezonu ekstraklasy. Rewanż za tydzień w Częstochowie.

Częstochowianie po raz pierwszy w historii swoich występów w Lidze Konferencji zagrali bez swojego podstawowego bramkarza Vladana Kovacevicia, który w ostatniej chwili wypadł ze składu. Z powodzeniem zastąpił go Kacper Trelowski, który grał również w ostatnim meczu ligowym ze Stalą Mielec, ale wtedy puścił dwie bramki, a w Trnawie zachował czyste konto.

Początek meczu należał do gospodarzy, którzy próbowali zepchnąć Raków do defensywy. Wicemistrzowie Polski jednak spokojnie przetrzymali kilkuminutowy napór Spartaka i przejęli inicjatywę na boisku. Już w 7. min. bliski zdobycia prowadzenia był Fran Tudor, który z prawej strony, z ostrego kąta uderzył mocno pod poprzeczkę, ale Dominik Takac zdołał przerzucić piłkę ponad bramką. Ta sytuacja wyraźnie ostudziła zapał drużyny ze Słowacji.

Raków częściej atakował, ale jego akcjom brakowało wykończenia. Tak było do 30. min., kiedy to po akcji Patryka Kuna z Vladislavsem Gutkovskisem sam na sam z Takacem znalazł się Ivi Lopez. I choć Hiszpan źle trafił w piłkę, to Takac nie był w stanie zapobiec utracie gola.

W 44. min. Takac odbił piłkę na aut po mocnym strzale Lopeza. Po tym aucie Martin Bukata sfaulował na polu karnym Mateusza Wdowiaka i sędzia odgwizdał "jedenastkę". Rzut karny, już w czasie doliczonym przez arbitra, bezbłędnie wykorzystał Lopez i drużyny schodziły na przerwę przy dwubramkowym prowadzeniu częstochowian.

W drugiej połowie Raków starał się kontrolować grę. W 55. min. gospodarze mogli uzyskać kontaktowe trafienie, lecz Trelowski obronił "główkę" Lukasa Stetiny i skończyło się tylko na rzucie różnym. Z kolei po przeciwnej stronie boiska dobrej sytuacji nie wykorzystał Giannis Papanikolaou. Piłkarze Spartaka próbowali strzelać z dystansu, ale większość tych prób była niecelna. W końcówce Spartak zaatakował jeszcze ze wzmożoną siłą, ale bramki nie zdobył dzięki świetnym interwencjom Trelowskiego i Zorana Arsenicia.

Spartak Trnawa - Raków Częstochowa 0:2 (0:2)
Bramki: 0:1 Ivi Lopez (30), 0:2 Ivi Lopez (45+1-karny)
Żółte kartki: Erik Daniel, Yusuf Bamidele, Martin Bukata, Martin Mikovic (Słowacja); Szymon Czyż (Polska)
Sędzia: Igor Pajac (Chorwacja)
Widzów: 8720

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj