Legioniści nie mieli kłopotów z wyeliminowaniem w pierwszej rundzie kwalifikacji norweskiego Bodoe/Glimt. Dwukrotnie wygrali - na wyjeździe 3:2, a w rewanżu u siebie 2:0.

Reklama

Teraz wydaje się, że poprzeczka zawiśnie nieco niżej. Mistrzowie Polski są - przynajmniej teoretycznie - faworytami rywalizacji z drużyną z Estonii.

Przypominam sobie dyskusje przed meczem z Bodoe/Glimt, gdzie Norwegowie mieli być faworytami. Nie przywiązuję do tego wagi. Mecz jest zawsze sprawą otwartą. Piłka uczy pokory i tego, aby być zawsze przygotowanym. Musimy skupić się na sobie. Liczę, że publiczność będzie wspaniała, tak jak w meczu z mistrzem Norwegii. To bardzo nam pomogło - podkreślił Michniewicz na wtorkowej konferencji prasowej.

Szkoleniowiec podzielił się również wiedzą na temat gry ekipy z Tallinna, która - jak zaznaczył - znacznie różni się od Bodoe/Glimt.

Norweski zespół bazował na ustawieniu 4-3-3, charakteryzowały go liczne schematy. Flora ma zdecydowanie mniej tych schematów, są tam rozgrywający Konstantin Vassiljev (były piłkarz Piasta Gliwice i Jagiellonii Białystok - PAP) oraz skuteczni skrzydłowi. Drużyna posiada wiele wariantów rozegrania stałych fragmentów. Ma większe doświadczenie międzynarodowe niż Bodoe. Regularnie gra w eliminacjach europejskich pucharów. We Florze jest więcej improwizacji, więcej gry jeden na jeden. Szanujemy rywala, ale mamy swój plan i chcemy zagrać na swoich zasadach. To będzie inny dwumecz niż z Bodoe - stwierdził Michniewicz.

Z powodu złamania nosa nie może wystąpić bramkarz Cezary Miszta, ale wiadomo, że pierwszym bramkarzem w ekstraklasie i europejskich pucharach jest Artur Boruc.

Pod znakiem zapytania stoi występ Mattiasa Johanssona, który zszedł wczoraj z treningu. Dziś będziemy wiedzieć więcej na temat stanu jego zdrowia. Pozostali zawodnicy są gotowi do gry - dodał trener Legii.

W przypadku awansu do 3. rundy eliminacji kolejnym rywalem Legii będzie lepszy z pary Dinamo Zagrzeb - Omonia Nikozja.

Chcemy dojść jak najdalej. Wiemy, na kogo możemy trafić, ale do momentu zakończenia dwumeczu z Florą nie będziemy się tym interesować. Liczy się tu i teraz, a później będziemy zastanawiać się nad przyszłością - podkreślił Michniewicz.

Początek środowego meczu o godz. 21. Rewanż w Tallinnie - 27 lipca.