Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski wieczór w Lidze Mistrzów. Hat-trick Lewandowskiego, dwa gole i asysta Zielińskiego [WIDEO]

7 września 2022, 22:55
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Robert Lewandowski
<p>Robert Lewandowski</p>/PAP/EPA
Robert Lewandowski zdobył trzy bramki dla Barcelony w meczu 1. kolejki grupy C Ligi Mistrzów z Viktorią Pilzno. Kataloński klub wygrał na własnym stadionie 5:1.

Posiadająca ogromną przewagę Barcelona szybko rozwiązała "worek z golami". W 13. minucie bramkę zdobył głową Iworyjczyk Franck Kessie, sprowadzony latem z Milanu.

W 34. minucie w głównej roli wystąpił Lewandowski (w lipcu przeszedł z Bayernu Monachium), który dokładnie przymierzył z 16 metrów. Po jego strzale piłka wpadła do bramki tuż obok słupka.

Wprawdzie dziesięć minut później kontaktowe trafienie zaliczył były piłkarz Lecha Poznań Jan Sykora, ale w doliczonym czasie pierwszej połowy Lewandowski podwyższył na 3:1. Polski piłkarz popisał się uderzeniem głową z bliska do pustej bramki po dośrodkowaniu Ousmane'e Dembele.

W 67. minucie 34-letni napastnik znów wystąpił w roli głównej - tym razem Lewandowski popisał się ładnym, precyzyjnym strzałem z dystansu (podobnym do swojego pierwszego gola z tego meczu), z odległości około 17-18 metrów.

Cztery minuty później do siatki trafił Ferran Torres i ustali wynik meczu na 5:1 dla "Dumy Katalonii".

Od początku kariery w Champions League Lewandowski zaliczył już 89 trafień. W klasyfikacji wszech czasów ustępuje tylko Portugalczykowi Cristiano Ronaldo - 140 oraz Argentyńczykowi Lionelowi Messiemu - 125, a już o dwa gole wyprzedza Francuza Karima Benzemę.

W środowy wieczór do siatki trafił też Piotr Zieliński i to dwukrotnie. Pomocnik Napoli zdobył dwie bramki w meczu grupy A z Liverpoolem. Polak w piątej minucie wykorzystał rzut karny, otwierając wynik. Do przerwy jego zespół prowadził 3:0, a w 47. minucie Zieliński podwyższył na 4:0.

Przy rzucie karnym reprezentant Polski zmylił brazylijskiego bramkarza rywali Alissona i nie dał mu szans. "Jedenastka" została podyktowana za zagranie piłki ręką przez Jamesa Milnera po strzale właśnie Zielińskiego.

Natomiast przy golu na 4:0 Polak, który ma już także asystę w tym meczu, dobił piłkę po własnym strzale, obronionym za pierwszym razem przez Alissona.

Chwilę później Liverpool zaliczył honorowe trafienie (Luis Diaz).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj