Adeyemi trafił do siatki w 63. minucie meczu w Dortmundzie po imponującym rajdzie. Jeszcze na własnej połowie przyjął sobie piłkę wybitą przez defensywę gospodarzy na tyle dobrze, że mógł od razu rozpocząć sprint w stronę bramki strzeżonej przez Kepę Arrizabalagę. Przebiegł prawie 70 metrów i nie dał szans ani próbującemu go dogonić Argentyńczykowi Enzo Fernandezowi, ani hiszpańskiemu bramkarzowi.
Całkiem nieźle obroniliśmy ten rzut rożny, choć było niebezpiecznie pod naszą bramką. A potem mogliśmy zobaczyć, jakie Karim ma przyspieszenie. Tym pierwszym dotknięciem natychmiast zwiększył tempo akcji - skomentował Terzic.
Szkoleniowiec żartobliwie porównał go Strusia Pędziwiatra, wydając charakterystyczny dla tej znanej z kreskówek Warner Brothers postaci dźwięk, przypominający dwa następujące po sobie klaksony.
Mip, mip! I tyle go widzieli. Tak szybki piłkarz jest problemem dla każdej defensywy. Taka właśnie jest jakość Karima. To był piękny gol, do tego bardzo ważny, bo dał nam zwycięstwo - podkreślił 40-letni Terzic.
Dortmundczycy wygrali wszystkie siedem meczów o stawkę od początku 2023 roku. Mają też dobrą zaliczkę na półmetku dwumeczu z Chelsea przed rewanżem, który zostanie rozegrany 7 marca w Londynie.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.