Łukasz Cieślewicz zdobył bramkę dla drużyny Vikingur Gota w drugiej kolejce piłkarskiej ekstraklasy Wysp Owczych. Tamtejsza liga już tydzień temu rozpoczęła rozgrywki jako pierwsza w Europie w czasie pandemii koronawirusa, nie licząc Białorusi, gdzie w ogóle nie wstrzymano sezonu.
Polski piłkarz strzelił gola w wygranym 5:2 u siebie meczu ze Skalą IF. Trafił do siatki w 82. minucie, wówczas na 4:2. Rozegrał całe spotkanie, a to jego pierwsze trafienie w sezonie.
W dwóch kolejkach ligi farerskiej Vikingur zdobył cztery punkty.
Gol Cieślewicza był więc pierwszym trafieniem polskiego piłkarza w meczu ligowym w Europie po przerwie spowodowanej pandemią.
32-letni Cieślewicz większość kariery spędził w innym klubie z Wysp Owczych - B36 Torshavn (grał tam od 2011 roku), a od tego sezonu występuje w nowym zespole.
Liga na Wyspach Owczych gra systemem wiosna-jesień i z powodu pandemii została opóźniona. Już w kwietniu tamtejsza federacja ogłosiła, że rozpocznie sezon 9 maja.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|