Po odpadnięciu w 1/8 finału Ligi Mistrzów z Chelsea Londyn (0:1, 0:2) Atletico koncentruje się na krajowych wyzwaniach. W tabeli ekstraklasy wyprzedza o cztery punkty Barcelonę, o sześć Real Madryt i o dziewięć Sevillę.

Reklama

Jeśli nie wydarzy się żadna katastrofa, Atletico zachowa lub powiększy dotychczasowy dystans nad przeciwnikami. Od momentu powrotu Alaves do elity po dziesięcioletniej przerwie madrycki zespół odniósł sześć zwycięstw i trzykrotnie zremisował z niedzielnym przeciwnikiem.

Największym sukcesem w historii Alaves było dotarcie do finału Pucharu UEFA w 2001 roku, gdy po zaciętym i obfitującym w gole meczu lepszy okazał się Liverpool - wygrał po dogrywce 5:4.

Dziś Alaves plasuje się na 18. pozycji w stawce 20 klubów. Traci do Elche punkt i do Realu Valladolid trzy.

Real w Vigo, Barcelona w San Sebastian

Broniący tytułu Real Madryt spotka się w sobotę na wyjeździe z 10. w tabeli Celtą Vigo. Hiszpańskie media uważają, że prawdopodobnie do gry, i to od pierwszej minuty, wróci Brazylijczyk Marcelo. Nie było go na boisku od ponad miesiąca z powodu kontuzji łydki.

W niedzielny wieczór Barcelona zmierzy się w San Sebastian z Realem Sociedad, który jest piąty (45 pkt) i tym samym otwiera "grupę pościgową", mającą aspiracje na występy w europejskich pucharach.

W czwartkowy wieczór do ćwierćfinału obecnej edycji LE awansowały Villarreal i Granada. W rodzimej lidze zajmują siódme i ósme miejsce. W niedzielę Villarreal zagra z Cadiz, a Granada z Valencią.