Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Fani jeszcze dobrze nie rozsiedli się na trybunach Gillette Stadium w Foxborough, a już padł pierwszy gol w tym spotkaniu. Po błędzie bramkarza gości w pierwszej minucie piłkę przejął Carles Gil, który dokładnie zagrał do wychodzącego na pozycję Damiana Riverę.
Przed przerwą zespół New England Revolution zdominował spotkanie. Bliski podwyższenia wyniku był Gil. Swoją szansę miał także grający w podstawowym składzie Buksa. Bramkarz przyjezdnych Holender Nick Marsman kilka razy ratował drużynę przed utratą gola.
W 60. minucie wychodzącego do kontry Buksę sfaulował ostatni w linii obrony Damian Lowe, który ukarany został czerwoną kartką (drugą żółtą). Reprezentant Polski kilka minut później, po podaniu DeJuana Jonesa, uderzył głową z kilku metrów nie do obrony. Buksa w trzecim kolejnym występie wpisał się na listę strzelców.
W 76. minucie powtórzyła się sytuacja sprzed kwadransa. Rezerwowy Jairo Quinteros sfaulował polskiego napastnika, za co został usunięty z boiska po czerwonej kartce (druga żółta).
New England Revolution w tabeli Konferencji Wschodniej zajmuje 9. miejsce z dorobkiem 10 pkt. Traci do lidera New York Red Bulls siedem pkt. Zespół Buksy 8 maja rozegra ligowe spotkanie z Columbus Crew, a cztery dni później, w 1/16 finału US Open Cup, zmierzy się z Cincinnati.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
