Po 90 minutach Monza przegrywała 2:3, ale w dogrywce najpierw Luca Marrone, a następnie były zawodnik Lecha Poznań Duńczyk Christian Gytkjaer zdobyli bramki pieczętujące awans. W szatni pogratulował im sukcesu właściciel klubu, były premier Włoch Silvio Berlusconi.

Reklama

To wielka radość. Klub został założony w 1912 roku i nigdy nie grał w Serie A. Dziś jesteśmy tam. Monza ma drużynę, zasługującą na to, by mierzyć się z wielkimi w mistrzostwach Italii - powiedział Berlusconi, który kupił klub z okolic Mediolanu w 2018 roku, gdy występował jeszcze w Serie C.

Chcemy zdobyć mistrzostwo kraju i grać w Lidze Mistrzów - dodał 85-letni polityk, właściciel słynnego AC Milan przez ponad 30 lat (1986-2017), w okresie największej świetności klubu. Milan obecnie znów jest mistrzem Włoch.

Monza dołączyła do dwóch klubów, które zdobyły awans do ekstraklasy bezpośrednio z Serie B - Lecce i Cremonese. Te trzy zespoły zajmą miejsce zdegradowanych do drugiej ligi Venezii, Genoi i Cagliari.

Reklama