Dziennik Gazeta Prawana logo

Emocje i kontrowersje na Old Trafford. Manchester United w półfinale Pucharu Anglii [WIDEO]

20 marca 2023, 07:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bruno Fernandes
Bruno Fernandes/Newspix
Piłkarze Manchesteru United, Brightonu i występującego na drugim poziomie Sheffield United uzupełnili grono półfinalistów Pucharu Anglii. Dzień wcześniej awans wywalczył Manchester City. Rozlosowano już także pary - ekipy z Manchesteru, przynajmniej na razie, nie trafiły na siebie.

Rywalem ekipy City w półfinale będzie Sheffield United, a Manchesteru United - Brighton. Spotkania odbędą się w dniach 22-23 kwietnia na stadionie Wembley w Londynie.

W niedzielnych meczach 1/4 finału zwyciężali gospodarze. "Czerwone Diabły" pokonały Fulham Londyn 3:1, Brighton (bez leczącego kontuzję Jakuba Modera) wygrał z występującym na czwartym poziomie rozgrywek Grimsby Town 5:0, natomiast Sheffield United - w meczu drużyn z zaplecza Premier League - pokonał Blackburn Rovers 3:2.

Najwięcej emocji i kontrowersji było w rywalizacji na Old Trafford. Do 72. minuty piłkarze Fulham prowadzili 1:0 po golu Aleksandara Mitrovica.

Ale wówczas aż dwóch zawodników gości zobaczyło czerwone kartki - właśnie serbski napastnik i Brazylijczyk William. Podobny los spotkał ich trenera Marco Silvę.

Grając z taką przewagą liczebną gospodarze nie mieli już kłopotów i strzelili trzy gole. Dwa z nich Portugalczyk Bruno Fernandes (m.in. z rzutu karnego), a jednego Austriak Marcel Sabitzer.

Do momentu czerwonych kartek byliśmy zdecydowanie lepszą drużyną na boisku - stwierdził trener Silva.

Natomiast zdobywca jednej z bramek dla MU Sabitzer zapytany, czy to jego zespół wygrał, czy bardziej Fulham przegrał, odparł:

To my wygraliśmy. Dlaczego nie? Strzeliliśmy trzy gole, oni jednego. Byliśmy skoncentrowani i skupieni. Odwróciliśmy losy rywalizacji i to jest ważne - pokreślił Austriak.

Dzień wcześniej Manchester City pokonał u siebie występujący klasę niżej Burnley aż 6:0. Niesamowitą serię strzelecką kontynuuje Erling Haaland, który zanotował trzy trafienia.

We wtorek Norweg zdobył aż pięć bramek z RB Lipsk (7:0) w Lidze Mistrzów. Został wówczas najlepszym w historii strzelcem Manchesteru City w jednym sezonie, zdobywając we wszystkich rozgrywkach 39 bramek. W sobotę poprawił ten rekord do 42 trafień.

W poprzednich rundach Manchester City wyeliminował m.in. londyńskie drużyny Chelsea i Arsenal.

Puchar Anglii to najstarsze rozgrywki piłkarskie na świecie - w ubiegłym roku minęło 150 lat od ich pierwszego finału.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz dla mistrzów. Przed tobą trudny test z wiedzy ogólnej. 12/12 to wybitny wynik »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj