Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczęsny zamurował bramkę. Triumf Juventusu w "Derby d'Italia", Lazio rządzi w Rzymie [WIDEO]

20 marca 2023, 08:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wojciech Szczęsny
Wojciech Szczęsny/PAP/EPA
Wojciech Szczęsny po dobrym występie zachował czyste konto, a jego Juventus Turyn pokonał w Mediolanie Inter 1:0 w meczu nazywanym "Derby d'Italia". W innym ciekawym spotkaniu 27. kolejki włoskiej ekstraklasy Lazio Rzym zwyciężyło 1:0 lokalnego rywala Romę, której piłkarzem jest Nicola Zalewski.

Do prestiżowego meczu na San Siro Inter przystąpił pokrzepiony awansem do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, po wyeliminowaniu we wtorek FC Porto, ale w starciu z Juventusem nie zdobył nawet punktu.

Spora w tym zasługa Szczęsnego, który kilka razy ratował turyński zespół, zwłaszcza po strzałach Nicolo Barelli.

Bramkę na wagę zwycięstwa "Starej Damy" zdobył w 23. minucie Serb Filip Kostic.

Końcówka meczu była dramatyczna, sędzia pokazał dwie czerwone kartki (po jednej w obu ekipach). Po końcowym gwizdku zakotłowało się przy bocznej linii, ale ostatecznie rozdzielono zwaśnione strony.

Inter z dorobkiem 50 punktów spadł na trzecie miejsce, a Juventus (41) jest siódmy. Turyński zespół ma niewielkie szanse na dołączenie do czołowej czwórki i awans do Ligi Mistrzów z Serie A.

Do Champions League prowadzą jednak jeszcze dwie inne drogi - triumf w Lidze Europy (w czwartek "Juve" awansowało do ćwierćfinału) albo udane odwołanie od kary odjęcia 15 punktów. Gdyby rozpatrzono je pozytywnie, turyńczycy wskoczyliby na pozycję wicelidera włoskiej ekstraklasy.

Na razie na drugie miejsce awansowało Lazio (52 pkt), które w derbach stolicy Włoch pokonała Romę 1:0. Gola w 65. minucie strzelił Mattia Zaccagni.

W pokonanej ekipie, która od 32. minuty musiała grać w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Brazylijczyka Ibaneza, całe spotkanie rozegrał Nicola Zalewski. Roma zajmuje piątą lokatę - 47 pkt.

Zdecydowanym liderem jest Napoli - 71. Podopieczni trenera Luciano Spallettiego, z Piotrem Zielińskim w składzie, pokonali na wyjeździe Torino 4:0.

W kadrze Napoli jest łącznie trzech polskich piłkarzy, ale - podobnie jak we wcześniejszych meczach - Bartosz Bereszyński i Hubert Idasiak byli rezerwowymi.

Od początku zagrał Zieliński, a w zespole z Turynu - Karl Linetty. Obaj już w pierwszej połowie zaznaczyli swoją obecność, choć w bardzo różny sposób.

Pomocnik gości zaliczył asystę przy golu na 1:0 Nigeryjczyka Victora Osimhena (Zieliński dośrodkował z rzutu rożnego), zaś Linetty... spowodował rzut karny, wykorzystany w 35. minucie przez Gruzina Chwiczę Kwaracchelię.

W drugiej połowie Napoli zdobyło dwie kolejne bramki. W 51. minucie ponownie trafił Osimhen, który z dorobkiem 21 goli prowadzi w klasyfikacji strzelców Serie A.

Wynik ustalił w 67. minucie Tanguy Ndombele. Francuz wszedł na boisko kilkadziesiąt sekund wcześniej, zmieniając Zielińskiego. Natomiast Linetty grał do 54. minuty.

Moi zawodnicy pokazali wielki głód (zwyciężania - PAP). Rozmawiałem z chłopakami przed meczem, obawiając się, że może być wśród nich trochę samozadowolenia, ale po raz kolejny udowodnili mi, iż są uszyci z innego materiału - przyznał zadowolony Spalletti.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj