Dziennik.pl logo

Cały stadion obrażał i gwizdał na Neymara, a on wtedy zrobił to...

24 lutego 2025, 07:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Neymar strzelił gola bezpośrednio z rzutu rożnego
Neymar strzelił gola bezpośrednio z rzutu rożnego/shutterstock
Neymar po nieudanej przygodzie w Arabii Saudyjskiej wrócił do ojczyzny. Znów gra w barwach Santosu, w którego barwach zaczynał wielką karierę, ale nie na wszystkich stadionach jest dobrze przyjmowany. W czasie meczu z Interem de Limeira był obrażany przez kibiców. 33-latek odpowiedział trybunom w najlepszy możliwy sposób.

Szejkowie rozwiązali kontrakt z Neymarem

Neymar dla Al-Hilal przez półtora roku rozegrał tylko siedem meczów. Brazylijczyk dłużej leczył kontuzje niż był na boisku. Wreszcie szejkowie stracili cierpliwość. Rozstali się z piłkarzem, który postanowił wrócić do swojej ojczyzny.

Dwie asysty i gol Neymara

Neymar w pierwszych meczach po powrocie do Santosu nie błyszczał. Dopiero w meczu z Interem de Limeira 33-latek zagrał jak za najlepszych swoich lat. Były gwiazdor Barcelony i Paris Saint-Germain zaliczył dwie asysty i gola. W ten sposób miał wielki wkład w wyjazdowe zwycięstwo swojej drużyny. Santos wygrał 3:0.

Neymar nie został dobrze przyjęty przez kibiców gospodarzy. Pod jego adresem z trybun słychać było gwizdy i wyzwiska. Piłkarz nic sobie z tego nie robił. Już w 18. minucie dał najlepszą odpowiedź, po której fani miejscowej drużyny zamilkli.

Neymar uciszył trybuny

Naymar ustawił piłkę w narożniku boiska. Na stadionie słychać było przeraźliwe gwizdy. Piłkarz swoimi gestami zachęcał kibiców rywali do jeszcze głośniejszego wyrażania dezaprobaty. W końcu wykonał rzut rożny. Zrobił to w magiczny sposób. Piłka po jego uderzeniu bezpośrednio wpadła do siatki i na trybunach zrobiło się cicho. Neymar w ten sposób udowodnił, że nadal "to" ma.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRoberto Mancini selekcjonerem reprezentacji Włoch. Wrócił na stare "śmieci” »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj