Paryski radny zajmujący się sportem Pierre Rabadan tłumaczył, że ekologiczne i społeczne okoliczności mundialu przemawiają przeciwko organizacji Stref Kibica, a co za tym idzie wspólnemu przeżywaniu i fetowaniu turnieju w Katarze.
- podkreśliło w stanowisku miasto Marsylia i zaznaczyło, że pieniądze wyłożone na organizację i przygotowanie MŚ można było znacznie lepiej spożytkować.
Wcześniej władze m.in. Lille zdecydowały, że nie stworzą u siebie specjalnych Stref Kibica i nie pokażą żadnych meczów na telebimach.
- napisała na Twitterze mer miasta Martine Aubry.
Katar spotyka się od chwili przyznania organizacji zawodów z ostrą krytyką ze strony organizacji praw człowieka za złe traktowanie zwłaszcza pracowników migracyjnych, których zatrudniano przy budowie obiektów sportowych i pozostałej infrastruktury.
Organizacje takie jak Amnesty International i Human Rights Watch domagają się, aby partnerzy FIFA i sponsorzy mistrzostw świata wezwali władze światowego futbolu oraz rząd Kataru do zrekompensowania pracownikom strat, jakie ponieśli w trakcie prac budowlanych.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
