Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomaszewski o Szczęsnym: W swoich najlepszych latach nie obroniłbym tej dobitki

28 listopada 2022, 09:58
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Jan Tomaszewski
<p>Jan Tomaszewski</p>/Newspix
Jan Tomaszewski przyznał, że dla niego Wojciech Szczęsny od zawsze był numerem jeden w bramce piłkarskiej reprezentacji Polski i dziwił się, kiedy nie grał. "Na mundialu tylko potwierdził światową klasę i zamknął usta wszystkim krytykom" - podkreślił bohater z Wembley.

Bramkarz Juventusu Turyn na mundialu w Katarze imponuje świetną formą. W meczach z Meksykiem (0:0) i Arabią Saudyjską(2:0) nie wpuścił gola, popisując się kilkoma bardzo udanymi interwencjami. Najbardziej spektakularnymi były obrona przez Szczęsnego rzutu karnego i jego dobitki w spotkaniu z Arabią Saudyjską.

Tomaszewski nie ma wątpliwości, że to był kluczowy moment sobotniego meczu.

 – ocenił w rozmowie z PAP bramkarz, który w 1974 roku jako ostatni Polak obronił jedenastkę na mistrzostwach światach.

Dodał, że Szczęsny świetnie zachował się też w 55. minucie, kiedy obronił nogami strzał Al-Dawsariego po zamieszaniu w polu karnym biało-czerwonych.

 – wskazał brązowy medalista mistrzostw świata w RFN (1974).

32-letni bramkarz reprezentacji Polski obronił na tym turnieju już dziewięć strzałów lecących w bramkę, najwięcej ze wszystkich golkiperów występujących na mundialu w Katarze.

 – przekonywał bohater z Wembley.

Tomaszewski przyznał, że nie rozumiał i nie popierał decyzji kolejnych selekcjonerów, którzy rotowali w bramce reprezentacji i nie wyznaczali jasno pierwszego bramkarza.

"Apelowałem, żeby postawić na jednego z nich i dla mnie był to Szczęsny"

 – wyjaśnił.

Jak dodał, nawet w tegorocznej Lidze Narodów w drużynie Czesława Michniewicza wystąpiło czterech golkiperów.  – podkreślił 63-krotny reprezentant Polski.

W jego ocenie Szczęsny wszystkie umiejętności bramkarskie ma na najwyższym poziomie. Wskazał, że przy jego wysokim wzroście wyróżnia go niesamowita sprawność, dynamika i szybkość reakcji. Dodał, że bardzo dobrze gra też nogami, co jest niezbędne na tej pozycji w dzisiejszym futbolu. Przypomniał, że w Juventusie ma na koncie nawet asysty przy bramkach napastników.

– podsumował Tomaszewski.

W swoim ostatnim meczu fazy grupowej MŚ 2022 biało-czerwoni zagrają w środę z Argentyną. 

autor: Bartłomiej Pawlak

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj