Bramkarz Juventusu Turyn na mundialu w Katarze imponuje świetną formą. W meczach z Meksykiem (0:0) i Arabią Saudyjską(2:0) nie wpuścił gola, popisując się kilkoma bardzo udanymi interwencjami. Najbardziej spektakularnymi były obrona przez Szczęsnego rzutu karnego i jego dobitki w spotkaniu z Arabią Saudyjską.
Tomaszewski nie ma wątpliwości, że to był kluczowy moment sobotniego meczu.
– ocenił w rozmowie z PAP bramkarz, który w 1974 roku jako ostatni Polak obronił jedenastkę na mistrzostwach światach.
Dodał, że Szczęsny świetnie zachował się też w 55. minucie, kiedy obronił nogami strzał Al-Dawsariego po zamieszaniu w polu karnym biało-czerwonych.
– wskazał brązowy medalista mistrzostw świata w RFN (1974).
32-letni bramkarz reprezentacji Polski obronił na tym turnieju już dziewięć strzałów lecących w bramkę, najwięcej ze wszystkich golkiperów występujących na mundialu w Katarze.
– przekonywał bohater z Wembley.
Tomaszewski przyznał, że nie rozumiał i nie popierał decyzji kolejnych selekcjonerów, którzy rotowali w bramce reprezentacji i nie wyznaczali jasno pierwszego bramkarza.
"Apelowałem, żeby postawić na jednego z nich i dla mnie był to Szczęsny"
– wyjaśnił.
Jak dodał, nawet w tegorocznej Lidze Narodów w drużynie Czesława Michniewicza wystąpiło czterech golkiperów. – podkreślił 63-krotny reprezentant Polski.
W jego ocenie Szczęsny wszystkie umiejętności bramkarskie ma na najwyższym poziomie. Wskazał, że przy jego wysokim wzroście wyróżnia go niesamowita sprawność, dynamika i szybkość reakcji. Dodał, że bardzo dobrze gra też nogami, co jest niezbędne na tej pozycji w dzisiejszym futbolu. Przypomniał, że w Juventusie ma na koncie nawet asysty przy bramkach napastników.
– podsumował Tomaszewski.
W swoim ostatnim meczu fazy grupowej MŚ 2022 biało-czerwoni zagrają w środę z Argentyną.
autor: Bartłomiej Pawlak