Prezydent MKOl 20 listopada był na meczu otwarcia tegorocznych mistrzostw świata Katar - Ekwador, ale w następnym tygodniu zaraził się koronawirusem. Choroba zmusiła go do zorganizowania serii wirtualnych spotkań podczas IF Forum z udziałem przedstawicieli międzynarodowych federacji sportowych. Gospodarzem panelu w dniach 28-29 listopada było Muzeum Olimpijskie w Lozannie.
— powiedział Bach w wywiadzie dla niemieckich gazet "Stuttgarter Nachrichten" i "Stuttgarter Zeitung".
Prezydent MKOl jest tradycyjnie zapraszany na finał flagowego turnieju piłki nożnej przez swojego odpowiednika w FIFA.
Na ostatnim finale w Moskwie cztery lata temu, Bach skorzystał z zaproszenia Gianni Infantino. Wówczas po raz pierwszy od czasu zarzutów dopingu kierowanych pod adresem gospodarzy na zimowych igrzyskach olimpijskich Soczi 2014 odbył rozmowy z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.
Następnie Bach stwierdził, że po skandalu nadszedł czas, aby w pełni przywrócić „rosyjski sport do międzynarodowej społeczności”.
Po spotkaniu prezydent MKOl udał się na stadion Łużniki, gdzie oglądał zwycięstwo Francji nad Chorwacją 4:2.
Bach przyjął podobne zaproszenie od poprzednika Infantino, Seppa Blattera, do udziału w finale MŚ 2014 w Rio de Janeiro. Rok wcześniej zasiadł w fotelu prezydenta MKOl. W Brazylii był świadkiem, jak jego kraj, Niemcy, pokonał Argentynę 1:0.
Przy tej okazji w loży słynnego stadionu Maracana siedział obok Putina, który został zaproszony jako gospodarz kolejnego mundialu.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.