Dziennik Gazeta Prawana logo

Marciniak: Sędziować finał to coś niewiarygodnego

16 grudnia 2022, 14:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tomasz Listkiewicz, Szymon Marciniak, Paweł Sokolnicki
<p>Tomasz Listkiewicz, Szymon Marciniak, Paweł Sokolnicki</p>/Shutterstock
Szymon Marciniak, który został wyznaczony przez FIFA do prowadzenia jako sędzia główny niedzielnego finału piłkarskich mistrzostw świata Argentyna - Francja, przyznał, że to "niewiarygodne". "Jestem bardzo dumny z siebie i mojego zespołu. Pracujemy od zawsze i jesteśmy jak rodzina" - dodał.

O nominowaniu prawie 42-letniego arbitra z Płocka do sędziowania finału mundialu w Katarze poinformowano w czwartek.

Jego asystentami będą syn byłego znanego arbitra i prezesa PZPN Michała Listkiewicza - Tomasz oraz Paweł Sokolnicki. Rolę czwartego sędziego powierzono Amerykaninowi Ismailowi Elfathowi. Za ekipę VAR odpowiedzialny będzie Tomasz Kwiatkowski, czwarty z Polaków w finale.

 - powiedział polski sędzia w rozmowie dla fifa.com.

 - dodał.

Dawne problemy zdrowotne Marciniaka

Przy okazji przypomniano, że Polak miał problemy zdrowotne, które - jak podkreślono - "należą już do przeszłości".

- przyznał Marciniak.

Jak przypomniała FIFA, arbiter z Płocka był kiedyś piłkarzem tamtejszej Wisły. Postanowił spróbować swoich sił w sędziowaniu po tym, jak został... wyrzucony z boiska w trakcie meczu. Inspiracją była m.in. rozmowa z sędzią, który pokazał mu wówczas czerwoną kartkę.

 - przyznał Marciniak.

W tegorocznym turnieju prowadził wcześniej dwa spotkania - Francji z Danią (2:1) w fazie grupowej oraz Argentyny z Australią (2:1) w 1/8 finału.

Jego pierwszym wielkim turniejem było Euro 2016 we Francji, gdzie sędziował trzy mecze. Dwa lata później był arbitrem dwóch spotkań mistrzostw świata, ale w Rosji zakończył pracę już po fazie grupowej.

Później, m.in. z powodu wspomnianych kłopotów zdrowotnych, stracił zeszłoroczne - przełożone z 2020 - mistrzostwa Europy, ale w 2022 roku wrócił na wysoki poziom, np. "gwizdał" półfinał Ligi Mistrzów między Liverpoolem a Villarrealem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj