Modena od początku była faworytem gr. D, a dodatkowo jest gospodarzem rewanżowego turnieju pierwszego etapu rywalizacji i ma atut własnej hali. Utytułowana drużyna z Italii w grudniowej imprezie w belgijskim Roeselare odniosła komplet zwycięstw, a Vervie nie oddała wówczas nawet seta. Tym razem jednak po zaciętej walce górą był zespół z Warszawy.
- podkreślił cytowany na stronie CEV Anastasi, który w przeszłości był siatkarzem Modeny.
Anastasi: jestem dumny z moich zawodników
Pierwszoplanową postacią w szeregach jego ekipy był w środowy wieczór Bartosz Kwolek. Przyjmujący reprezentacji Polski zdobył 25 punktów, a w czwartym secie był nie do zatrzymania.
- podsumował 23-letni zawodnik.
Rozgrywający stołecznego klubu Angel Trinidad de Haro wskazał, że Verva wywarła na rywalach dużą presję i walczyła od początku do końca pięciosetowego pojedynku.
Polska drużyna zagrała świetnie. W czwartek mecz o historyczny sukces
- podkreślił Hiszpan.
Drużyna z Warszawy po raz drugi startuje w LM. W poprzedniej edycji odpadła po fazie grupowej.
Modena w przypadku wygranej w środę zapewniłaby sobie wówczas awans do ćwierćfinału z pierwszego miejsca w tabeli.
- zaznaczył występujący w klubie z Włoch Niemiec Moritz Karlitzek.
Zarówno Verva, jak i Modena mają obecnie na koncie po cztery zwycięstwa i jedną porażkę. Ekipa z Serie A jest liderem tabeli, bowiem ma o punkt więcej. Jeśli w czwartek oba zespoły wygrają swoje mecze, to awansują do czołowej "ósemki". Zarówno Kuzbass, jak i Knack straciły już wcześniej szanse na to.
W fazie pucharowej wystąpią zwycięzcy pięciu grup oraz trzy zespoły z drugich miejsc z najlepszym bilansem. Pewne udziału w niej są już dwa inne polskie kluby - Zaksa Kędzierzyn Koźle i PGE Skra Bełchatów.