Po raz pierwszy od sierpnia 2019 roku, gdy w Gdańsku rozgrywany był turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich w Tokio, na mecz reprezentacji polskich siatkarzy mogli wejść kibice. W krakowskiej Tauron Arenie zjawiło się ich około trzech tysięcy, choć organizatorzy dostali zgodę na zajęcie 7,5 tysiąca miejsc.
Memoriał Wagnera uznawany jest największy towarzyski turniej siatkarski na świecie. Zawsze grały w nim czołowe zespoły, ale w tym roku - za względu m.in. na sytuację epidemiczną - obsada nie jest mocna.
Ostatni sprawdzian w rezerwowym składzie
Krakowski turniej dla podopiecznych Vitala Heynena to ostatni sprawdzian formy przed igrzyskami w Tokio. Polscy siatkarze, którzy od piątku trenowali w Spale, przyjechali do Krakowa bez największej gwiazdy - Wilferdo Leona. Ze względu na sprawy osobiste dołączy on do ekipy w sobotę.
W meczu z Norwegią trener Heynen wystawił drugą szóstkę. Mimo to biało-czerwoni bez większych problemów wygrali dwa pierwsze sety przewyższając rywala w każdym elemencie.
Trochę emocji było dopiero w trzeciej partii, gdy Norwegowie objęli prowadzenie 7:5. Choć Polacy szybko odrobili stratę, to rywale starali się dotrzymywać im kroku. Ostatecznie przegrali tego seta do 20, po drugim meczbolu.
Kibice najważniejsi
Najskuteczniejszym zawodnikiem w polskim zespole był Łukasz Kaczmarek, który zdobył 11 punktów.
- powiedział atakujący ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.
Krakowski turniej potrwa do niedzieli. W sobotę Polacy zagrają z Azerbejdżanem (godz. 18), a Norwegowie z Egiptem (15).
Dla najwybitniejszego polskiego trenera siatkówki
Memoriał Wagnera rozgrywany jest od 2003 roku. Jego celem jest uhonorowanie pamięci najwybitniejszego polskiego trenera siatkówki - Huberta Jerzego Wagnera, który doprowadził reprezentację Polski do mistrzostwa świata w 1974 roku i złotego medalu na igrzyskach olimpijskich w 1976 roku. Polacy ośmiokrotnie triumfowali w tym turnieju.
Kraków już po raz szósty będzie jego gospodarzem. Wcześniej siatkarze rywalizowali w stolicy Małopolski w 2014, 2016, 2017, 2018 i 2019 roku. W tej ostatniej edycji, przed dwoma laty, najlepsi okazali się Brazylijczycy.
Polska - Norwegia 3:0 (25:13, 25:14, 25:20).
Polska: Grzegorz Łomacz, Aleksander Śliwka, Mateusz Bieniek, Łukasz Kaczmarek, Kamil Semeniuk, Piotr Nowakowski, Paweł Zatorski (libero).
Norwegia: Jakob Thelle, Martin Olimstad, Erik Bjelland, Oskar Raftevold, Kristian Bjelland, Petter Ostvik, Oystein Bergum (libero) oraz Erik Kavli, Isak Helland-Hansen, Jonas Langlo.