Dziennik Gazeta Prawana logo

Nikola Grbic dokonał rewolucji w kadrze. Do Sofii zabrał najmocniejszy skład

21 czerwca 2022, 10:30
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Nikola Grbic
<p>Nikola Grbic</p>/Newspix
W środę reprezentacja Polski siatkarzy rozpocznie zmagania w drugim turnieju tegorocznej Ligi Narodów. Trener Nikola Grbic dokonał znaczących zmian w składzie i do Sofii zabrał teoretycznie najmocniejsze zestawienie. Biało-czerwoni zmierzą się kolejno z Brazylią, Kanadą, Australią oraz USA.

Po tygodniowej przerwie polscy siatkarze wracają do rywalizacji w Lidze Narodów. Drugi turniej rozegrają w stolicy Bułgarii, gdzie wystąpią także zespoły gospodarzy, Brazylii, Kanady, Australii, USA, Serbii oraz Iranu. Zgodnie z nowym formatem rozgrywek, który został wprowadzony w tym roku, biało-czerwoni nie będą mierzyć się ze wszystkimi z tych ekip, a jedynie z Brazylią, Kanadą, Australią oraz USA.

Brazylijczycy najgroźniejszymi rywalami

Wyraźnymi faworytami Polacy będą w potyczkach z reprezentacjami Australii oraz Kanady. Ta druga w turnieju we własnym kraju wygrała tylko raz - z Bułgarią 3:2 i w tabeli zajmuje 14. pozycję. Do tego musi sobie radzić bez doświadczonych przyjmującego Johna Gordona Perrina oraz środkowego Grahama Vigrassa, bowiem zakończyli oni już kariery reprezentacyjne. Jeszcze niżej w zestawieniu plasują się Australijczycy, którzy nie odnieśli w LN jeszcze żadnego zwycięstwa i nie zdobyli choćby punktu.

Najgroźniejszymi rywalami Polaków będą natomiast Brazylijczycy, którzy podobnie jak biało-czerwoni w Sofii zaprezentują się w najsilniejszym składzie, a także Amerykanie, prowadzący w tabeli rozgrywek z kompletem zwycięstw.

"Canarinhos" w pierwszym turnieju, we własnym kraju, odnieśli dwa zwycięstwa, a niespodziewanie przegrali ze znacznie niżej notowanymi Chińczykami 0:3, a następnie z Amerykanami 1:3. Do Bułgarii posyłają już jednak najmocniejsze zestawienie personalne, ze środkowym Lucasem, a także przyjmującymi Ricardo Lucarellim oraz Joandrym Lealem na czele.

Obecnie w tabeli zajmują dość odległe, ósme miejsce, ostatnie premiowane awansem do turnieju finałowego. Potrzebne są im więc wygrane, by ze spokojem podejść do ostatniego turnieju i nie musieć się martwić o grę w fazie pucharowej.

Z Kurkiem na czele

Amerykanie podczas pierwszego turnieju w Brazylii odnieśli komplet zwycięstw, choć w ich szeregach brakuje największych gwiazd - atakującego Matthew Andersona oraz rozgrywającego Micah Christensona. Podopieczni trenera Johna Sperawa mieli problemy jedynie z Japończykami, których pokonali dopiero w tie-breaku. W Bułgarii wystąpią w nieco zmienionym składzie, do którego dołączyli znani z polskich parkietów przyjmujący TJ DeFalco oraz libero Erik Shoji.

Trener biało-czerwonych Nikola Grbic dokonał natomiast prawdziwej rewolucji w składzie. Do Sofii zabrał najmocniejszy obecnie skład, z atakującym i nowym kapitanem kadry Bartoszem Kurkiem na czele. Do gry po krótkiej przerwie wracają także tegoroczni zwycięzcy Ligi Mistrzów z Grupą Azoty Zaksą Kędzierzyn-Koźle, czyli rozgrywający Marcin Janusz, atakujący Łukasz Kaczmarek oraz przyjmujący Kamil Semeniuk i Aleksander Śliwka. W Bułgarii do dyspozycji szkoleniowca będą też doświadczeni środkowy Mateusz Bieniek i libero Paweł Zatorski.

Polacy mają w Bułgarii przede wszystkim popracować nad zgraniem, bowiem najprawdopodobniej to będzie w większości skład, który na przełomie sierpnia i września powalczy o obronę tytułu w mistrzostwach świata.

Biało-czerwoni mogą jednak również już po turnieju w Sofii zapewnić sobie grę w turnieju finałowym LN, bowiem obecnie zajmują czwarte miejsce w tabeli, mając tyle samo punktów co wyprzedzający ich Francuzi.

Polacy w komfortowej sytuacji

W kanadyjskiej Ottawie w pierwszym turnieju podopieczni Grbica pewnie pokonali Argentyńczyków oraz Bułgarów po 3:0, przegrali dość niespodziewanie z młodym zespołem włoskim 1:3, by na zakończenie wygrać z występującymi w praktycznie optymalnym składzie mistrzami olimpijskimi z Tokio - Francuzami 3:1.

Biało-czerwoni są więc w dość komfortowej sytuacji i jeśli równie dobrze spiszą się w Sofii, to później w Gdańsku - w ostatnim turnieju interkontynentalnym - powinni tylko postawić kropkę nad i.

Skład reprezentacji Polski na turniej w Sofii:
rozgrywający: Marcin Janusz, Grzegorz Łomacz;
atakujący: Bartosz Kurek, Łukasz Kaczmarek;
środkowi: Mateusz Bieniek, Karol Kłos, Jakub Kochanowski, Mateusz Poręba;
przyjmujący: Tomasz Fornal, Bartosz Kwolek, Kamil Semeniuk, Aleksander Śliwka;
libero: Paweł Zatorski, Jakub Popiwczak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBartosz Zmarzlik na podium żużlowej Grand Prix w Malilli »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj