Dziennik Gazeta Prawana logo

Serbowie na drodze polskich siatkarzy do strefy medalowej mistrzostw Europy

12 września 2023, 08:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Polscy siatkarze
Polscy siatkarze/PAP/EPA
We wtorek o godz. 18 we włoskim Bari polscy siatkarze zagrają z Serbią o awans do półfinału mistrzostw Europy. Stawką meczu będzie dla biało-czerwonych prawo gry o medale tej imprezy trzeci raz z rzędu.

Wtorkowy rywal, który ostatni sukces odniósł w 2019 roku zdobywając złoto mistrzostw Europy, jest doskonale znany nie tylko samym polskim zawodnikom, ale przede wszystkim ich trenerowi Nikoli Grbicowi. Prowadził on Serbów w latach 2014-2019.

Szkoleniowiec aktualnych wicemistrzów świata podkreśla, że wie, jak bałkański zespół zaprezentuje się pod względem mentalnym przeciwko byłemu trenerowi. Zwraca także uwagę na to, że odkąd pracuje z Polakami, czyli od 2022 roku, nie udało mu się jeszcze wygrać z Serbią.

Sami zawodnicy mówią natomiast, że są już przyzwyczajeni do tego, że każdy przeciwnik prezentuje przeciwko nim swoją najlepszą siatkówkę, bowiem są liderami rankingu i wszyscy chcą ich pokonać.

Serbia będzie chciała nas zdominować, ale nie jest odosobniona w swoim nastawieniu, bo każdy chce zawsze na nas naskoczyć i zagrać, jak najbardziej agresywną siatkówkę - podkreślił środkowy polskiej reprezentacji Jakub Kochanowski.

Wtorkowy mecz będzie powtórką spotkania o brąz ostatniej edycji europejskiego czempionatu, w którym aktualni wicemistrzowie świata wygrali 3:0.

W ostatnim starciu tych drużyn w Lidze Narodów w trzech setach górą byli natomiast Serbowie.

Spotkanie biało-czerwonych z zespołem z Bałkanów odbędzie się we wtorek w włoskim Bari o godz. 18.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDawid Kacprzyk przerwał milczenie. "To próba zdyskredytowania mnie" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj