W Seattle gospodarze cieszyli się ze zwycięstwa po siedmiu kolejnych przegranych. Do ich sukcesu przyczynili się Colin Blackwell i Calle Jarnkrok, którzy trafili do bramki swojego poprzedniego zespołu.
Chociaż Predators ostatnio spisują się bardzo słabo i gra z nimi była świetną okazją dla Kraken na zakończenie fatalnej passy, to na początku drugiej tercji goście prowadzili już 2:0. Kolejne trzy gole zdobyli jednak gospodarze i wprawdzie zespół z Nashville zdołał jeszcze wyrównać, to los swojej byłej drużyny w czwartej minucie trzeciej tercji przypieczętował trafieniem Blackwell. Kraken grali wówczas w osłabieniu.
W Toronto doszło do sporej niespodzianki, bowiem "Klonowe Liście" są czołową drużyną Atlantic Division, a Sabres przegrali sześć ostatnich meczów i raczej nie będą się liczyć w walce o play off. Tylko pierwsza tercja zakończyła się remisem 1:1, pozostałe wygrali po 2:0 goście.
Dallas Stars pokonali u siebie Los Angeles Kings 4:3 i zakończyli na sześciu serię kolejnych wygranych "Królów" w roli gości. Zwycięskiego gola zdobył Rosjanin Aleksander Radułow, który uczcił w ten sposób swój 500. występ w NHL.