Dzień wcześniej w Waszyngtonie Hurricanes ponieśli porażkę z miejscowymi Capitals 0:4, ale mecz był szeroko komentowany z przyczyn pozasportowych. Władze stołecznego klubu próbowały bowiem wprowadzić zakaz wnoszenia przez kibiców do hali symboli Rosji i Ukrainy, a dziennikarz ESPN Greg Wyshynski, wspomniał nawet o konfiskacie flagi ukraińskiej.
Mimo to mniejsze flagi obu prowadzących wojnę państw były widoczne na trybunach Arena Capital One. W piątek w kolejnym oświadczeniu Capitals poinformowali, że kierowali się ogólnymi względami bezpieczeństwa, a flagi są generalnie dozwolone, "".
W czwartkowym spotkaniu z Hurricanes jedną bramkę zdobył Rosjanin Aleksander Owieczkin, od lat postrzegany jako zwolennik prezydenta Władimira Putina, a obecnie krytykowany za wstrzemięźliwą reakcję na atak wojsk rosyjskich na Ukrainę.
- skomentował trener Capitals Peter Laviolette.