– wyjaśnił podczas telekonferencji były ekwadorski piłkarz zawodowy, który od 12 lat kieruje karierą tenisową córki. - kontynuował Fernandez.
Mecz obejrzy w domu
Z goryczą wspominał ostatni raz, gdy dopingował córkę w finale turnieju WTA.
To było w ubiegłym roku w Acapulco i przegrała.
Finał, podobnie jak poprzednie mecze córki w US Open, obejrzy w swoim domu na Florydzie. - dodał.
Sensacyjny skład finału
19-letnia Leylah Fernandez w drodze do finału niespodziewanie wyeliminowała m.in. rozstawioną z "dwójką" Białorusinkę Arynę Sabalenkę, broniącą tytułu Japonkę Naomi Osakę (3.), Ukrainkę Jelinę Switolinę (5.) i Niemkę polskiego pochodzenia Angelique Kerber (16.). Reprezentująca Kanadę zawodniczka zajmuje dopiero 73. miejsce w rankingu WTA.
Jeszcze większym zaskoczeniem jest awans do finału jej rówieśniczki Emmy Raducanu, sklasyfikowanej na 150. pozycji na liście WTA. Jest ona pierwszą w historii kwalifikantką, która dotarła do finału. Wygrała już dziewięć spotkań, w żadnym nie tracąc seta.
Mecz finałowy rozpocznie się o godz. 22 czasu polskiego.