Dziennik Gazeta Prawana logo

ATP Finals. Hurkacz przed meczem "o wszystko" nie zna jeszcze rywala

16 listopada 2021, 09:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Hubert Hurkacz
<p>Hubert Hurkacz</p>/PAP/EPA
Hubert Hurkacz, który zaczął występ w turnieju ATP Finals w Turynie od porażki, w swoim drugim meczu grupowym powalczy o zachowanie szans na awans do półfinału. Jego rywalem we wtorek wieczorem będzie Matteo Berrettini lub inny włoski tenisista Jannik Sinner.

Debiutujący w kończącej sezon imprezie masters i rozstawiony w Turynie z numerem siódmym Hurkacz w niedzielę na otwarcie uległ broniącemu tytułu Rosjaninowi Daniiłowi Miedwiediewowi (2.) 7:6 (7-5), 3:6, 4:6. Zgodnie z wtorkowym planem gier we wtorek powinien zmierzyć się z Berrettinim (6.), ale niewiadomą pozostaje, czy reprezentant gospodarzy będzie w stanie przystąpić do tego pojedynku. W swoim pierwszym spotkaniu z Niemcem Alexandrem Zverevem (3.) skreczował bowiem ze łzami w oczach na początku drugiego seta z powodu kontuzji mięśnia brzucha.

Dzień później finalista tegorocznej edycji wielkoszlemowego Wimbledonu przeszedł badania i wydawało się, że wówczas zapadnie decyzja, czy wycofuje się z dalszej rywalizacji. Zdaniem włoskich dziennikarzy nie ma szans, by był w stanie zagrać, ale podopieczny Vincenzo Santopadre, zięcia byłego znakomitego piłkarza Zbigniewa Bońka, wstrzymuje się na razie z przekazaniem wiadomości o jego zamiarach.

 - zaznaczył we wpisie zamieszczonym na Instagramie w poniedziałkowy wieczór.

Zwykle mecz zawodników, którzy przegrali w pierwszej kolejce odbywa się wcześniej (w przypadku imprezy w Turynie o godz. 14), ale spotkanie Hurkacza z Berrettinim zaplanowano dopiero na godz. 21. Tym samym gracz z Italii zyska nieco więcej czasu. Na jego decyzję czeka nie tylko wrocławianin, ale i Sinner, który jest pierwszym rezerwowym i w przypadku wycofania się wyżej notowanego rodaka zajmie jego miejsce w obsadzie.

Dziewiąty na liście ATP Hurkacz z siódmym w tym zestawieniu Berrettinim ma niekorzystny bilans. To właśnie ten gracz zamknął latem wrocławianinowi drogę do finału Wimbledonu. Był od niego lepszy także w ich wcześniejszym wielkoszlemowym pojedynku - w kwalifikacjach Australian Open 2018. Polak zaś wygrał mecz pierwszej rundy w Miami w kolejnym roku. Z będącym 11. rakietą świata Sinnerem, dla którego byłby to debiut w mastersie, zmierzył się dotychczas raz - na początku kwietnia pokonał go w finale prestiżowego turnieju ATP rangi Masters 1000 w Miami.

Po południu, w pierwszym spotkaniu drugiej kolejki w Grupie Czerwonej, zmierzą się Miedwiediew i Zverev.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj