Przewaga Peguli zaczęła się uwidaczniać od tie-breaka, w którym Sakkari nie zdołała zapisać na swoim koncie ani jednego punktu.
- podsumowała zawodniczka z USA, która po raz drugi z rzędu dotarła do ćwierćfinału na antypodach.
Greczynka także powtórzyła swój najlepszy wynik w tej imprezie - poprzednio w "16" była dwa lata temu. W minionym sezonie przegrała w niej mecz otwarcia, ale we French Open i US Open zatrzymała się dopiero na półfinale.
Upał dał się we znaki Badosie
Zajmująca 51. na światowej liście Keys, która sześć lat temu była siódma w tym zestawieniu, potrzebowała zaledwie 69 minut, by odprawić Badosę.
- relacjonowała szczęśliwa Amerykanka, która opuściła ubiegłoroczną edycję Australian Open z powodu COVID-19.
26-letnia tenisistka poprzednio w wielkoszlemowym ćwierćfinale była trzy lata temu, gdy dotarła do tego etapu we French Open. Finalistce US Open 2017 w Melbourne najlepiej poszło dotychczas siedem lat temu, gdy zatrzymała się na półfinale. W "ósemce" była jeszcze raz - w 2018 roku.
Młodsza o dwa lata Hiszpanka w trakcie spotkania wyraźnie coraz gorzej znosiła australijski upał. Jedna z największych niespodzianek minionego sezonu dotarła wówczas do ćwierćfinału na kortach im. Rolanda Garrosa, ale na antypodach aż do teraz nigdy nie przeszła drugiej rundy. Na początku ubiegłego roku otrzymała pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa i została skierowana na restrykcyjną kwarantannę w Melbourne, która znacząco utrudniła jej przygotowania do turnieju.
W niedzielę honor uratowała Krejcikova
W trzech zakończonych już niedzielnych meczach 1/8 finału kobiecego singla jako jedyna ze ścisłej światowej czołówki awans wywalczyła Barbora Krejcikova. Rozstawiona z "czwórką" Czeszka wygrała z Wiktorią Azarenką (24.) 6:2, 6:2. Białorusinka, która triumfowała w Australian Open w latach 2012-13, miała w trakcie pojedynku wyraźne problemy z szyją i ramieniem.
Krejcikova, zwyciężczyni ubiegłorocznej edycji French Open, po raz pierwszy w karierze awansowała do "ósemki" w Melbourne. Wcześniej w tej imprezie nigdy nie przeszła drugiej rundy.
Po porażce Sakkari i Badosy w obsadzie pozostały już tylko cztery tenisistki z grona dziesięciu najwyżej rozstawionych. W tym gronie jest m.in. Iga Świątek - turniejowa "siódemka" spotkanie 1/8 finału rozegra w poniedziałek.