Dziennik Gazeta Prawana logo

Iga Świątek: Moja ciężka praca fizyczna i tenisowa popłaca

19 marca 2022, 12:21
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Iga Świątek
<p>Iga Świątek</p>/PAP/EPA
"Jestem z siebie dumna" - przyznała Iga Świątek po wygranej z Rumunką Simoną Halep 7:6 (8-6), 6:4 i awansie do finału turnieju WTA w Indian Wells. W niedzielę o tytuł powalczy z Greczynką Marią Sakkari. "Muszę być skupiona na swoim tenisie" - dodała Polka.

20-latka z Raszyna jako druga Polka powalczy o triumf w prestiżowym turnieju BNP Paribas Open rozgrywanym w sercu Kalifornii. W 2014 roku wygrać nie udało się również prowadzonej wtedy przez Tomasza Wiktorowskiego Agnieszce Radwańskiej, która w decydującym spotkaniu uległa Włoszce Flavii Pennetcie 2:6 1:6.

Bilans wyrównany

Taki wynik w niedzielę wydaje się nierealny, bo Świątek z każdym meczem, choć poprzeczka idzie w górę - gra coraz lepiej. W półfinale jej rywalką była doświadczona i utytułowana Rumunka Simona Halep, która łącznie na przestrzeni 64. tygodni w latach 2017-19 była numerem jeden na świecie. To było starcie "wagi ciężkiej", oba sety były niezwykle zacięte i wyrównane, ale w obu ostatecznie górą była Polka.

- podkreśliła.

Był to czwarty pojedynek obu tenisistek, a Polka wyrównała bilans na 2-2.

- tłumaczyła.

W pomeczowej wypowiedzi nawiązania do Radwańskiej nie mogło zabraknąć.

- zaznaczyła Świątek.

Stawka finału drugie miejsce w rankingu

W finale na jej drodze do wywalczenia 1000 punktów do rankingu WTA oraz 1,2 mln dolarów premii stanie Sakkari. Greczynka w Indian Wells rozstawiona jest z numerem szóstym, ale stawką meczu będzie pozycja wiceliderki światowego rankingu.

Dotychczas obie finalistki zmierzyły się ze sobą czterokrotnie. W 2021 trzykrotnie górą była Sakkari, ale 25 lutego w półfinale w Dausze Świątek wygrała 6:3 6:4.

- wskazała triumfatorka French Open z 2020.

Sakkari w półfinale uporała się z Hiszpanką Paulą Badosą 6:2, 4:6, 6:1 i sprawiła, że na pierwszy od 1991 roku drugi z rzędu triumf w Indian Wells trzeba będzie poczekać co najmniej do kolejnej edycji.

- przyznała w emocjonalnej przemowie.

Podobnie jak Świątek zauważyła, że w finale trudno będzie o niespodzianki wobec rywalki, bo obie świetnie się znają.

- dodała Sakkari.

Początek niedzielnego finału o godz. 20 czasu polskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj