Podczas corocznej wiosennej odprawy przed Wimbledonem, który rozpoczyna się 27 czerwca, Bolton potwierdziła, że chociaż organizatorzy oczywiście zachęcają uczestników do zaszczepienia, to w tym roku nie będzie to warunkiem wzięcia udziału w imprezie.
Djokovic nie mógł podróżować do USA
34-letni Serb, który zajmuje pierwsze miejsce w światowym rankingu, nie wystąpił w styczniowym Australian Open. Miejscowe władze, po 11-dniowej batalii w sądzie, deportowały go z kraju, ponieważ nie był zaszczepiony przeciwko koronawirusowi. Djokovic już dwukrotnie, w 2020 i rok później, zachorował na Covid-19.
Nr 1 rankingu ATP musiał także opuścić turnieje w Indian Wells i Miami, ponieważ nie mógł podróżować do Stanów Zjednoczonych jako cudzoziemiec, który jest nieszczepiony.
Amerykańskie Stowarzyszenie Tenisowe oświadczyło, że będzie przestrzegać wszelkich obowiązujących przepisów rządowych dotyczących statusu szczepień przeciwko Covid-19, gdy US Open rozpocznie się pod koniec sierpnia.
Serb sześć razy wygrał na Wimbledonie
Djokovic jest posiadaczem 20 tytułów w turniejach singlowych Wielkiego Szlema. Identyczny dorobek ma Szwajcar Roger Federer. Obaj ustępują prowadzącemu w tym zestawieniu Rafaelowi Nadalowi. Hiszpan 21. tytuł zdobył w tegorocznym Australian Open.
Serb może się szczycić sześcioma trofeami wywalczonymi na trawiastych kortach Wimbledonu, w tym zwycięstwami w trzech ostatnich edycjach – w 2018, 2019 i 2021 roku. Turniej w 2020 roku nie odbył się z powodu pandemii.
French Open też z Djokovicem
Po tym, co wydarzyło się w Australii, Djokovic oświadczył, że byłby skłonny odstąpić od rywalizacji w innych turniejach Wielkiego Szlema, gdyby zaszczepienie się było konieczne.
Kolejnym ważnym wydarzeniem z tej serii jest French Open, który rozpoczyna się 22 maja. Dyrektor turnieju Amelie Mauresmo powiedziała w zeszłym miesiącu, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby Djokovic bronił w Paryżu tytułu z 2021 roku.
Organizatorzy rozpoczynającego się 2 maja Italian Open również potwierdzili, że Djokovic może bez problemów zagrać w Rzymie.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.