Dziennik Gazeta Prawana logo

Kyrgios od 2 sierpnia miał tylko jeden dzień wolny. "Jem, śpię i gram"

12 sierpnia 2022, 10:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nick Kyrgios
<p>Nick Kyrgios</p>/PAP/EPA
Wygrał 15 z ostatnich 16 meczów, od 2 sierpnia tylko jeden dzień miał wolny od gry, ale dzięki kolejnym zwycięstwom będzie rozstawiony w wielkoszlemowym US Open. "Dni mi się zlewają, ale taki jest sport" - przyznał australijski tenisista Nick Kyrgios.

W piątek o godz. 18 będący od tygodni w świetnej dyspozycji ekscentryczny Australijczyk będzie rywalem Huberta Hurkacza w ćwierćfinale turnieju ATP Masters 1000 w Montrealu.

W ubiegłym tygodniu syn Greka i Malezyjki rozegrał sześć spotkań i triumfował w imprezie ATP w Waszyngtonie, odnosząc pierwsze singlowe zwycięstwo od 2019 roku, a siódme w karierze. W tym tygodniu kroczy od wygranej do wygranej w Montrealu, pokonał m.in. lidera światowego rankingu Rosjanina Daniiła Miedwiediewa, a w czwartek pewnie ograł wyżej notowanego swojego rodaka Alexa De Minaura 6:2, 6:3.

- przyznał 27-latek z Canberry, który w ciągu pół roku awansował o ponad 100 miejsc w światowym rankingu.

Wygrał 15 z ostatnich 16 meczów, uległ tylko Serbowi Novakowi Djokovicowi w finale Wimbledonu. Po zawodach w Toronto, niezależnie od wyniku pojedynku z Hurkaczem i końcowych rozstrzygnięć, zamelduje się co najmniej na 27. miejscu na liście ATP, co oznacza, że znajdzie się wśród 32 rozstawionych w rozpoczynającym się 29 sierpnia wielkoszlemowym US Open.

- podkreślił.

Zawodnik z Canberry przyznał, że choć jest już w ćwierćfinale, to nie może zapomnieć o zwycięstwie nad Miedwiediewem, w którym pomogli mu... kibice.

- dodał i zdradził, że trudno było mu się zmobilizować na spotkanie z De Minaurem.

- podsumował Kyrgios.

Z Hurkaczem miał okazję spotkać się całkiem niedawno na kortach trawiastych w Halle - w półfinale 25-letni wrocławianin zwyciężył w trzech setach.

Ich mecz w Montrealu ma się zacząć w południe czasu lokalnego, czyli o godz. 18 w Polsce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWypadek wojskowej ciężarówki. Dwóch żołnierzy trafiło do szpitala »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj