Do meczu z liderką światowego rankingu nie przystąpi jednak w dobrym nastroju, bo w tym roku przegrała trzy spotkania - dwa w United Cup i jedno z Karoliną Pliskovą w kwalifikacjach w Adelajdzie.
Wyniki te na pewno rozczarowały nie tylko samą zawodniczkę, ale i miłośników jej talentów, jak Sam Smith. Były brytyjski tenisista, a obecnie komentator i ekspert przed początkiem sezonu zapowiadał:
W Wielkim Szlemie zadebiutowała w 2022 roku w Paryżu po przejściu kwalifikacji, a w 1. rundzie przegrała w trzech setach z Amerykanką Sloane Stephens. Później wygrała challenger WTA w Chorwacji. I przyszedł Wimbledon. Na londyńskiej trawie sprawiła sensację docierając do ćwierćfinału. Przegrała dopiero ze swoją bardziej doświadczoną rodaczką Tatianą Marią, a wcześniej m.in. rozprawiła się z rozstawioną z "dwójką" Estonką Anett Kontaveit 6:4, 6:0.
Dobrą dyspozycję potwierdziła w Nowym Jorku. W US Open kolejno pokonała Sofię Kenin, Julię Puntincewą i Qinwen Zheng. Zatrzymała ją w 1/8 finału... Świątek, ale po trudnym, wyczerpującym trzysetowym pojedynku.
- oceniła Polka. I to dobrze oddaje sposób gry Niemki - silny serwis, mocny forhend, dynamika.
- przyznała Niemeier, cytowana na stronie internetowej rozpoczynającej się w poniedziałek Australian Open.
Teraz do jej atutów trzeba też dodać rosnące doświadczenie ze starć z najlepszymi.
- wskazała.
- dodała.
O wygraną z liderką światowego rankingu powalczy w Melbourne, ale ze światowej czołówki, poza Kontaveit, ma już na rozkładzie m.in. Szwajcarkę Belindę Bencic i Rosjankę Darię Kasatkinę.
W poprzednim sezonie łącznie zaliczyła 40 zwycięstw.
- podsumowali organizatorzy Australian Open.