Dziennik Gazeta Prawana logo

Trimetazydyna w organizmie Igi Świątek. Co to za substancja?

28 listopada 2024, 19:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Doping test
Doping test/shutterstock
Iga Świątek nie zaliczyła testu antydopingowego. W jej organizmie wykryto trimetazydynę (TMZ). Zakazana w świecie sportu substancja stosowana jest w leczeniu choroby niedokrwiennej serca. Wspomaga krążenie krwi i może wpływać na wydolność organizmu. 

Trimetazydynę wykryto w organizmie Świątek w badaniu przeprowadzonym poza zawodami 12 sierpnia, krótko przed jej startem w turnieju WTA w Cincinnati.

Trimetazydyna ma wpływ na wydolność organizmu

Trimetazydyna to organiczny związek chemiczny stosowany jako lek w chorobie niedokrwiennej serca, m.in. zapobiegający jej napadom. Działa ochronnie na komórki mięśnia sercowego. Zmniejszając zapotrzebowanie serca na tlen przyczynia się do likwidacji głównej przyczyny powstawania objawów choroby niedokrwiennej serca, tj. niewystarczającej podaży tlenu w stosunku do potrzeb. Jako lek umożliwia większy przepływ krwi do serca i ogranicza szybkie zmiany ciśnienia krwi. Hamuje również zaburzenia pracy błędnika.

To substancja, która należy do grupy S4 środków i metod zabronionych. Działa w sposób ochronny na układ krążenia, na mięsień sercowy. Do tego powoduje zwiększony metabolizm na poziomie komórkowym. Może w pewien sposób przyczynić się do zwiększenia wydolności organizmu - tłumaczył dyrektor Polskiej Agencji Antydopingowej (POLADA) Michał Rynkowski.

W przeszłości była wykrywana m.in. u chińskich pływaków czy rosyjskiej łyżwiarki figurowej Kamiły Walijewej, a także polskiego piłkarza Jakuba Świerczoka. Ten ostatni został także na pewnym etapie postępowania uniewinniony, bo także wykazał, że w preparacie, który stosował, ta substancja się znajdowała i w sposób nieświadomy ją przyjmował - przypomniał Rynkowski.

Walijewa zdyskwalifikowana na cztery lata

Problemy z dopingiem z powodu trimetazydyny miał w 2014 roku chiński pływak Sun Yang, który z tego powodu został zawieszony na trzy miesiące. Jak tłumaczył zawodnik, środek został mu zalecony przez lekarzy z powodu problemów z sercem i występujących omdleń.

Z kolei Walijewa, która ostatecznie została zdyskwalifikowana na cztery lata, broniła się, że przez przypadek zażyła leki na serce należące do jej dziadka.

Zanieczyszczony lek źródłem problemów Świątek

Śledztwo Międzynarodowej Agencji Integralności Tenisa (ITIA), niezależnej organizacji dbającej o czystość i uczciwość w tej dyscyplinie sportu, wykazało, że zakazana substancja dostała się do organizmu Świątek wskutek przyjęcia zanieczyszczonego leku bez recepty - melatoniny, którą zawodniczka przyjmowała na jet lag i problemy ze snem. 

M.in. ze względu na minimalny poziom stężenia trimetazydyny uznano, że naruszenie przepisów nie było celowe, co ustalono po przeprowadzeniu wywiadów z zawodniczką i jej otoczeniem, a także dochodzeniach i analizach dokonanych w dwóch laboratoriach posiadających akredytację Światowej Agencji Antydopingowej (WADA).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj